Bardzo ważne zwycięstwo odniosła w Gdyni piłkarska reprezentacja Polski do lat 21. W swoim piątym meczu eliminacji mistrzostw Europy 2019 biało-czerwoni pokonali uważanych za faworytów Duńczyków 3:1! Tym samym nie pozwolili rywalom, którzy do Gdyni przyjechali z kompletem zwycięstw we wcześniejszych spotkaniach, niebezpiecznie powiększyć przewagi.

W porównaniu do piątkowego, zakończonego niespodziewanym remisem 2:2 spotkania z Wyspami Owczymi trener Czesław Michniewicz dokonał pięciu zmian w podstawowym składzie, m.in. w bramce Kamil Grabara zastąpił Tomasza Loskę (to trzeci golkiper broniący w tych eliminacjach, wcześniej między słupkami stanął również Bartłomiej Drągowski).

Co więcej, Dawid Kownacki, najlepszy w tych eliminacjach snajper biało-czerwonych, zdobywca pięciu bramek, pauzował za trzy żółte kartki, a Bartosz Kapustka nabawił się urazu na rozgrzewce i tuż przed pierwszym gwizdkiem zastąpił go Sebastian Szymański.

Kadra Nawałki: Jak poradzili sobie debiutanci? Oceń, kto zasłużył na najwyższą notę!

Piłkarska reprezentacja Polski rozegrała ostatnie w tym roku, towarzyskie spotkania. W piątek podopieczni Adama Nawałki zremisowali bezbramkowo z Urugwajem, a trzy dni później musieli uznać wyższość drużyny Meksyku, z którą przegrali 0:1. Pod nieobecność, szczególnie w poniedziałkowym spotkaniu,... czytaj więcej

Polacy całkowicie oddali pole Duńczykom, którzy przez większą część meczu rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika. Już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie, ale świetnych okazji nie wykorzystali Kasper Dolberg i Marcus Ingvartsen, który również w 12. minucie fatalnie spudłował po zagraniu Mikkela Duelunda.

Nastawieni na grę z kontry biało-czerwoni czyhali na błędy rywali, których ci, a zwłaszcza ich bramkarz, się nie ustrzegli. W 14. minucie Daniel Iversen obronił jeszcze uderzenie Szymańskiego, ale po chwili po strzale Konrada Michalaka przepuścił piłkę między nogami.

W 24. minucie było już 2:0. Tym razem nieporozumienie między Victorem Nelssonem i Iversenem, który niepotrzebnie wyszedł z bramki, wykorzystał Paweł Tomczyk.

Kolejną groźną kontrę Polacy przeprowadzili w 38. minucie, ale tym razem uderzenie Tomczyka zostało zablokowane.

Druga połowa toczyła się według identycznego schematu: Duńczycy atakowali, a Polacy umiejętnie się bronili. Przyjezdni mieli ogromną przewagę, ale niewiele z niej wynikało.

W 68. minucie kontaktową bramkę mógł zdobyć Duelund, ale Grabara nie dał się zaskoczyć. W kilku innych sytuacjach golkipera Liverpoolu wyręczali ofiarnie blokujący uderzenia rywali obrońcy biało-czerwonych.

Tymczasem w 74. minucie Szymon Żurkowski podwyższył prowadzenie strzałem zza pola karnego - i również przy udziale Iversewna.

W doliczonym czasie honorowego gola dla Duńczyków zdobył Nikolai Laursen.

W tej chwili Duńczycy przewodzą grupie 3. eliminacji mistrzostw Europy U-21 z dorobkiem 12 punktów. "Oczko" mniej mają Polacy, których od trzeciej w tabeli ekipy Wysp Owczych dzieli sześć punktów.

Kolejny eliminacyjny mecz podopieczni Czesława Michniewicza rozegrają w przyszłym roku: 27 marca podejmą reprezentację Litwy. Pozostałe cztery ich spotkania zaplanowane są we wrześniu i październiku.

Turniej finałowy mistrzostw Europy U-21 odbędzie się w czerwcu 2019 roku we Włoszech i San Marino.

Do mistrzostw awansują triumfatorzy dziewięciu grup, natomiast cztery zespoły z drugich pozycji z najlepszym bilansem zagrają w barażach o pozostałe dwa miejsca. Udział w imprezie mają już zapewniony piłkarze Italii.


(e)