Po golach Luisa Suareza, Lionela Mesiego i Aleixa Vidala Barcelona wygrała w Madrycie z Realem 3:0 w 175. ligowym El Clasico. Piłkarze "Dumy Katalonii" umocnili się na prowadzeniu w ekstraklasie. Real traci do lidera aż 14 punktów. To trzecia z rzędu porażka "Królewskich" na stadionie Santiago Bernabeu w prestiżowych potyczkach z Barceloną.

Lionel Messi cieszy się z bramki strzelonej Realowi Madryt /RODRIGO JIMENENZ /PAP/EPA

Przełomowy moment spotkania miał miejsce po godzinie gry, kiedy po zagraniu ręką w polu karnym Daniego Carvajala sędzia ukarał go czerwoną kartką, a Messi wykorzystał "jedenastkę" i Barca prowadziła już 2:0.

Grając w dziesiątkę Real miał kilka okazji na zmianę wyniku, lecz bardzo dobrze w bramce Blaugrany spisywał się Marc-Andre ter Stegen.

W 93. minucie goście postawili kropkę nad "i", a autorem bramki był Vidal.

Pierwsza połowa nie wskazywała na tak łatwy sukces przyjezdnych. Już w 2. minucie piłka po główce Cristiano Ronaldo przekroczyła linię bramkową, jednak portugalski zawodnik znajdował się na spalonym.

Real grał bardzo ofensywnie, wysokim pressingiem próbował szybko odebrać piłkę rywalom. Brakowało skuteczności, jak np. Karimowi Benzemie w 42. minucie, kiedy po zagraniu Marcelo i jego strzale głową piłka odbiła się od słupka.

W tej części gry Barcelona miała dwie świetne szanse za sprawą Paulinho. Za każdym razem górą był Navas. Skapitulował, i to aż trzy razy, po przerwie, kiedy rozkręcił się duet Messi-Suarez. Tego dnia Ronaldo i jego koledzy byli wyraźnie w cieniu gwiazd "Blaugrany".

Sobotnie zwycięstwo było 70. triumfem Dumy Katalonii w El Clasico; "Królewscy" wygrywali 72-krotnie, a 33 spotkania kończyły się remisem.

W tabeli ligi hiszpańskiej, po 17. kolejkach, prowadzi Barcelona z dorobkiem 45 punktów, przed Atletico Madryt (37 pkt.), Valencią (34) i Realem (31). Dwa ostatnie zespoły rozegrały po 16 meczów.

(ag)