Reklama

  • Bielecki: Moje lewe oko jest całkiem ślepe

    Sobota, 19 czerwca 2010 (09:50)

    Już w Lublinie doktor nie robił mi nadziei. Po drugiej operacji w Niemczech wszystko było już jasne - powiedział w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Karol Bielecki. Jeden z najlepszych polskich szczypiornistów zaznaczył, że nie ma żadnych nadziei, że odzyska wzrok w lewym oku.

    Koniec kariery Bieleckiego, piłkarz stracił oko

    Karol Bielecki nie wróci do czynnego uprawiania piłki ręcznej. Niestety nie udało się uratować jego oka, ale rozgrywający reprezentacji Polski nie traci optymizmu. 28-letni piłkarz doznał urazu w starciu z Josipem Valciciem 11 czerwca w pierwszych minutach towarzyskiego spotkania z Chorwacją w... czytaj więcej

    W środę, po drugiej operacji lekarz powiedział mi, że to koniec. Obrazowo przedstawił mi sytuację, powiedział co się stało z okiem i dlaczego nie będę na nie widział. Początkowo przeżyłem szok. Świadomość, że straciłem oko i prawdopodobnie nie będę mógł grać w piłkę ręczną była straszna - stwierdził Bielecki.

    Piłkarz doskonale pamięta moment doznania urazu w czasie meczu niedawnego meczu z Chorwacją. Valčić podawał do kogoś piłkę. Zrobił to tak nieszczęśliwie, że jego palec znalazł się w moim oku. Od razu czułem, że jest bardzo źle. Widziałem, że maź, która ciekła na boisko to nie była krew, bo krew leciała mi już wiele razy i wiem jak wygląda. To było oko - zaznaczył.

    Bielecki dodał, że jest zmuszony zakończyć sportową karierę. Piłka ręczna to szybki sport, trzeba błyskawicznie reagować, oceniać odległości, kierunki. Z jednym okiem byłoby to bardzo trudne, wręcz niemożliwe - powiedział.

    Reklama

    Groźnej kontuzji Bielecki nabawił się 11 czerwca podczas towarzyskiego spotkania z Chorwacją w Kielcach.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (4)