Leo Beenhakker zostanie zatrudniony w Feyenoordzie Rotterdam, gdy tylko ostatecznie porozumie się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w sprawie rozwiązania swojego kontraktu. O pieniądze nie musi się martwić - oświadczył w rozmowie z korespondentką RMF FM rzecznik holenderskiego klubu.

Grzegorz Lato: Szef gabinetu premiera wypisuje bzdury, politycy nie wiedzą, co mówią

To nie ja powinienem przeprosić Leo Beenhakkera, ale on mnie - mówi w Kontrwywiadzie RMF FM prezes PZPN. Jeśli ktoś nazywa pracodawcę bandą amatorów, to nic dodać, niż ująć - stwierdza Grzegorz Lato. A o takich warunkach, jakie miał w Polsce, Leo Beenhakker jeszcze pomarzy - dodaje. czytaj więcej

Feyenoord Rotterdam zamierza zatrudnić Beenhakkera na stanowisku dyrektora technicznego lub technicznego doradcy. Były selekcjoner polskiej reprezentacji ma głównie doradzać przy podejmowaniu decyzji dotyczących wyboru młodych graczy.

Rzecznik klubu w rozmowie z dziennikarką RMF FM nie chciał zdradzić, ile Beenhakker będzie zarabiać na nowym stanowisku. Zaznaczył jednak, że pan Beenhakker nigdzie już nie musi pracować ze względu na pieniądze. Była to odpowiedź na słowa Grzegorza Laty. Prezes PZPN w Kontrwywiadzie RMF FM stwierdził, że holenderski szkoleniowiec jeszcze pomarzy kiedyś, żeby miał takie warunki, jak miał w Polsce. Posłuchaj relacji Katarzyny Szymańskiej-Borginon:

Beenhakker przez ostatnie trzy lata był trenerem „biało-czerwonych”. Po niedawnym przegranym meczu ze Słowenią został zdymisjonowany przez szefa PZPN. W sumie 67-letni szkoleniowiec prowadził polską drużynę narodową w 47 spotkaniach.