Strajki w Niemczech i protesty w Izraelu spowodowały, że odwołano część lotów z lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Pasażerowie nie polecą m.in. do Monachium, Stuttgartu i Frankfurtu.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Niemczech rozpoczął się strajk ostrzegawczy zorganizowany przez związki zawodowe kolei EVG i Verdi. Transport publiczny u naszych zachodnich sąsiadów został w znacznej mierze sparaliżowany. Ruch pociągów i autobusów zatrzymał się, a poważne utrudnienia dotknęły też transport drogami wodnymi, autostradami i lotniczy.

Na klika godzin przed rozpoczęciem strajku Lufthansa odwołała część lotów z Warszawy do Niemiec. "Część rejsów z i do Niemiec została odwołana w zeszłym tygodniu. Chodzi o loty do Stuttgartu, Monachium, Frankfurtu zarówno LOT-u, jak i Lufthansy" - informowało biuro prasowe lotniska im. Chopina. Wiadomo, że do północy na pewno nie będą działać lotniska w Niemczech.

Poważne utrudnienia czekają też na tych, którzy zamierzają podróżować do Izraela. Tam od wielu tygodni trwają protesty związane z reformami sądownictwa. W poniedziałek wstrzymano odloty z lotniska Ben Guriona w Tel Awiwie. LOT ma w siatce połączeń 3 rejsy z Tel Awiwu. Jeden zakończył się rano. Lądowanie drugiego samolotu z Izraela spodziewane jest na godzinę 15, a rejs wieczorny został odwołany. Wszystkie samoloty lecące do Izraela, figurują na lotnisku z Ben Guriona ze statusem "Oczekiwany".

Przedstawiciele warszawskiego lotniska zalecają, by uważnie śledzić informacje przekazywane przez przewoźników. 

Lotnisko Chopina w Warszawie to największy port lotniczy w Polsce. W ubiegłym roku lotnisko odprawiło ponad 14,4 mln podróżnych.

Zobacz również: