Najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości rozmawiali na Nowogrodzkiej nt. zapowiadanych na styczeń zmian w rządzie. Jako ostatni siedzibę partii opuścili prezes PiS Jarosław Kaczyński, wiceprezes Joachim Brudziński i premier Mateusz Morawiecki. Według nieoficjalnych informacji, zmian w rządzie należy spodziewać się w przyszłym tygodniu, ale raczej nie w poniedziałek, a w kolejnych dniach - po przyjęciu ustawy budżetowej na ten rok.

Premier Mateusz Morawiecki w drodze na spotkanie kierownictwa PiS w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej /Paweł Supernak /PAP

Między innymi rekonstrukcji poświęcone było czwartkowe spotkanie kierownictwa PiS. Na Nowogrodzkiej pojawili się m.in. wicepremierzy Beata Szydło i Piotr Gliński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, szef MON Antoni Macierewicz, minister koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński i przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki.

Większość uczestników spotkania opuściła siedzibę PiS po blisko dwóch godzinach. Kilkadziesiąt minut dłużej na Nowogrodzkiej pozostał Mateusz Morawiecki, a mniej więcej kwadrans po nim budynek opuścili Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński.

Szczegółów rozmów dziennikarzom nie zdradzono. Marszałek Karczewski stwierdził jedynie, że nie jest upoważniony do przekazywania informacji na temat tego, czy, a jeśli tak, to co dokładnie uzgodniono w czasie spotkania ws. zmian w rządzie.

Początkowo rekonstrukcja objęła tylko... Beatę Szydło

Rekonstrukcja rządu - wtedy jeszcze pod przywództwem Beaty Szydło - zapowiedziana została przez nią pod koniec października ubiegłego roku. Po kilku tygodniach oczekiwania, 7 grudnia, po serii spotkań na szczycie i posiedzeniu komitetu politycznego PiS rzeczniczka partii Beata Mazurek ogłosiła, że Beata Szydło poda swój rząd do dymisji, a nowym premierem zostanie Mateusz Morawiecki, dotychczasowy wicepremier oraz minister rozwoju i finansów.

Kilka dni później prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł stary-nowy rząd: w porównaniu z gabinetem Szydło nie wprowadzono w nim wówczas żadnych zmian.

Poważniejsze roszady zapowiedziane zostały natomiast na styczeń. Sam Morawiecki mówił, że możemy spodziewać się ich w krótkim czasie po święcie Trzech Króli przypadającym 6 stycznia.


(e)