Udany występ hokejowej reprezentacji Polski! Biało-czerwoni wygrali z zespołem złożonym z zagranicznych gwiazd ekstraligi 5:3 (2:1, 2:1, 1:1) w towarzyskim meczu rozegranym w katowickim Spodku.

Hokeiści reprezentacji Polski cieszą się z gola podczas meczu towarzyskiego z drużyną Zagranicznych Gwiazd PLH /Andrzej Grygiel /PAP

Sobotni mecz był testem dla kadry i Spodka, który będzie areną kwietniowych MŚ Dywizji 1A. Został rozegrany na największej w Polsce tafli o wymiarach 60 x 30 m, która miała dość nietypową, nierównomierną, "pasiastą" barwę, co przypominało nieco wygląd świeżo skoszonej piłkarskiej murawy. Już w trakcie meczu organizatorzy poradzili sobie z niezbyt wydajnym początkowo nagłośnieniem. Mimo towarzyskiego charakteru spotkanie przyciągnęło ok. siedmiu tysięcy widzów.

Poprzednio hokeiści grali w katowickiej dużej hali 22 grudnia 2004 roku, kiedy reprezentacja Polski zremisowała w pokazowym meczu z drużyną gwiazd NHL 3:3.

Podopieczni trenera Jacka Płachty 11-14 lutego zagrają w Budapeszcie w turnieju kwalifikacji olimpijskich. Polacy zagrają kolejno z Estonią, Litwą i Węgrami. Najlepszy zespół awansuje do kolejnej rundy.

Zespół gwiazd powołali i poprowadzili trenerzy Rudolf Rohacek (Comarch Cracovia Kraków) i Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie-Zdrój).

Ich zawodnicy, mimo oczywistego braku zgrania, "postawili" się kadrze. Mecz toczony w szybkim tempie, przy małej ilości przerw w grze, mógł się podobać kibicom. Zespoły zaprezentowały ofensywny, otwarty hokej. Bramkarze po obu stronach lodowiska mieli wiele okazji do pokazania swoich umiejętności. Skuteczniejsi okazali się kadrowicze i wygrali 5:3.

Od 23 do 29 kwietnia biało-czerwoni będą rywalizowali w Katowicach z reprezentacjami Japonii, Słowenii, Włoch, Korei Południowej i Austrii. Jedna lub dwie najlepsze drużyny awansują do elity, ostatnia spadnie do Dywizji 1B. Kwestia "promocji" będzie zależała od miejsc, jakie w majowych MŚ elity zajmą gospodarze kolejnych mistrzostw - Francja i Niemcy.

W 2015 turniej tej samej rangi został rozegrany w Krakowie. Polacy zajęli w nim trzecie miejsce za Kazachstanem i Węgrami, które awansowały do elity.

Kiedy wchodzi się do Spodka czuć od razu fantastyczną atmosferę. Myślę, że to było fajne widowisko, wynik miał drugorzędne znaczenie. Zagraliśmy dobry mecz. Chodziło o to, by zawodnicy poczuli atmosferę, jaka będzie tu panowała podczas mistrzostw. Gra przy niemal pełnej hali nie zdarza się często. Teraz mamy krótki odpoczynek, spotykamy się w poniedziałek i zaczynamy pracować dalej. We wtorek wyjeżdżamy na turniej olimpijski do Budapesztu. I nie chcemy mówić, że zobaczymy jak będzie. Chcemy go wygrać i awansować dalej. Decyzję o ostatecznym składzie podejmiemy przed wyjazdem - powiedział trener Polaków Jacek Płachta.

Czujemy się w Katowicacah bardzo dobrze. Wszystko tu było przygotowane +pod nas+. Czuliśmy bliskość kibiców na lodowisku. Lód spełnił oczekiwania. Podczas mistrzostw na pewno będzie piękny, biały - dodał kapitan reprezentacji Marcin Kolusz.

Podziękowania należą się wszystkim, którzy przyłożyli się do organizacji imprezy. Przyciągnęła mnóstwo ludzi. Widać było głód hokeja. Atmosfera była bardzo fajna. Myślę, że warto powtarzać takie mecze dla promocji dyscypliny, nie tylko w Katowicach, ale i w innych miastach -
stwierdził napastnik zespołu gwiazd Josef Vitek.

Bramki: 1:0 Aron Chmielewski (2), 1:1 Joni Tuominen (3), 2:1 Mateusz Bepierszcz (19), 2:2 Petr Novajovsky (21), 3:2 Maciej Urbanowicz (23), 4:2 Krzysztof Zapała (28), 4:3 Petr Sinagl (48), 5:3 Patryk Wronka (52).

Kary: Polska - 6 minut; Gwiazdy - 4 minuty.

(mal)