„Wobec zawieszenia akcji górskiej na drodze Basków ze względów bezpieczeństwa z dniem 11.02.2018 rozpoczynamy akcję na drodze przez Żebro Abruzzów” – taki komunikat pojawił się na stronie Polskiego Himalaizmu Zimowego. To oznacza, że Polska wyprawa na K2 będzie próbowała zdobyć górę zupełnie inną drogą niż do tej pory.

K2 to jedyny ośmiotysięcznik, który nie został zdobyty zimą /foto. Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera/Facebook /Internet

O zmianie wariantu poinformował na stronie Polskiego Himalaizmu Zimowego szef wyprawy, Krzysztof Wielicki. 


Do takiej decyzji przyczyniły się dwa wypadki, które miały miejsce w zeszłym tygodniu na drodze Basków. W środę, kamieniem został uderzony Adam Bielecki. Polski himalaista złamał nos, zostało mu założone też 6 szwów.


W piątek wypadkowi uległ Rafał Fronia. Podczas podchodzenia do I obozu samoistnie spadający kamień uderzył wspinacza. Polak złamał rękę. Po opatrzeniu w bazie Fronia ma zostać przetransportowany do pakistańskiego Skardu, skąd wróci do Polski.

Wybrali drogę pierwszych zdobywców szczytu

Zmiana wariantu oznacza, że himalaiści pójdą teraz drogą pierwszych zdobywców szczytu - Achille Compagnoniego i Lino Lacedellego. Włosi stanęli na szczycie 31 lipca 1954 roku. Do tej pory Polacy wspinali się drogą Cesena/Basków, którą wytyczyli wspinacze w 1994 roku.

Polskim himalaistom na drodze Basków udało się założyć dwa obozy i dotrzeć nieco powyżej obozu drugiego, czyli na wysokość 6300 metrów.

Do tej pory nikt zimą nie zdobył K2 (8611 m n.p.m). W wyprawie na szczyt biorą udział: Krzysztof Wielicki, Janusz Gołąb, Dariusz Załuski, Adam Bielecki, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Marek Chmielarski, Piotr Tomala, Denis Urubko, Maciej Bedrejczuk i Piotr Snopczyński.

Z powodów osobistych do kraju wrócił Jarosław Botor. Rafał Fronia również w najbliższych dniach ma wrócić do Polski.

(ag)