Terroryści, którzy dokonali zamachu na halę Bataclan, mieli w trakcie ataków poszukiwać piosenkarza zespołu „Eagles of Death Metal” – donoszą zagraniczne media.

Ranni w zamachu w sali koncertowej Bataclan /YOAN VALAT /PAP/EPA

Zamachowcy w Bataclan mieli krzyczeć "Gdzie jest piosenkarz? Gdzie są Jankesi?", chwilę po tym jak członkowie amerykańskiego zespołu rockowego uciekli ze sceny. 

Zagraniczne media donoszą, że celem ataków mógł być wokalista zespołu - Jesse Hughes. Piosenkarz jest znany także pod pseudonimem "The Devil" (ang. Diabeł). Ma też kontrowersyjne prawicowe poglądy - popiera Donalda Trumpa i twierdzi, że każdy powinien mieć dostęp do broni. Swego czasu prowadził także audycję w Boots Electric Radio, w trakcie której nazwał obecnego prezydenta USA Baracka Obamę "muzułmaninem i wrogiem Stanów Zjednoczonych". 

Sama hala koncertowa Bataclan należała do osób żydowskiego pochodzenia, które wielokrotnie dostawały groźby. Właściciele często organizowali w hali zbiórkę pieniędzy dla izraelskich żołnierzy. Zespół "Eagles of Death Metal" również popiera Izrael i nie raz grywał koncerty w Tel Awiwie. 

"Daily Mail"

(az)