Niemieckie służby aresztowały mężczyznę, który sprzedawał broń sprawcom zamachów w Paryżu – informuje niemieckie "Bild". Terroryści mieli kupować u niego broń przez internet.

Zdj. ilustracyjne /Ton Koene PAP/DPA /PAP/EPA

Sprzedawcą miał być 34-letni Sascha W. z Magstadt. Zamachowcy mieli u niego zamówić cztery kałasznikowy na początku listopada. Dwie sztuki broni miały być wyprodukowane w Chinach, a pozostałe w krajach dawnej Jugosławii. Po przeanalizowaniu telefonu i komputera sprzedawcy śledczy odkryli, że kupującym broń miał być "Arab z Paryża".

Według źródeł policyjnych "Bild" Sascha W. od sierpnia do listopada mógł być zamieszany w przynajmniej osiem nielegalnych przemytów broni. Mężczyzna prowadził sklep internetowy z bronią w tzw. darknecie, czyli w "ciemnej stronie internetu". 34-latek został aresztowany w poniedziałek i aktualnie przebywa w więzieniu w Stuttgarcie.

Niemiecka prokuratura potwierdza, że doszło do aresztowania 34-letniego handlarza bronią. Nie komentuje jednak doniesień o jego ewentualnych powiązaniach z dżihadystami z Paryża.

Służby bezpieczeństwa w Niemczech działają ze zdwojoną siłą od czasu ataków w Paryżu, w których zginęło 130 osób. Tylko wczoraj niemiecka policja aresztowała dwie osoby podejrzane o "akty przemocy mogące zagrażać państwu". Mężczyźni mieli planować ataki na Berlin. 

(az)