Z obawy przed atakami islamskich terrorystów ewakuowano 2 lokale wyborcze we Francji. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Zdj. ilustracyjne /PAP/EPA/IAN LANGSDON /PAP/EPA

Najpoważniejszy incydent miał miejsce w Besançon, gdzie rozpędzony samochód zahamował z piskiem opon 20 metrów przed lokalem wyborczym. Z maszyny uciekło 2 mężczyzn pozostawiając włączony silnik. Wezwano policję i saperów. Po sprawdzeniu okazało się, że w pojeździe nie ma ładunków wybuchowych, ale znaleziono w nim karabin. Prefektura zapewnia jedsnak, że mężczyźni nie byli terrorystami tylko pospolitymi przestępcami.

Na ponad godzinę zamknięto również lokal w miejscowości Saint-Omer koło Calais. Ktoś pozostawił przy nim samochód z otwartym bagażnikiem. Nie znaleziono w nim jednak ani broni, ani żadnych ładunków wybuchowych.