Bursztyn nazywany "złotem północy" od wieków związany jest z Morzem Bałtyckim, z kulturą mieszkańców ziem pomorskich i historią Gdańska położonego na skrzyżowaniu historycznych i współczesnych szlaków bursztynowych. Jedną z największych i najpiękniejszych kolekcji tego "bałtyckiego złota" może pochwalić się Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.

Placówka ma w zbiorach około tysiąca eksponatów. Muzeum Bursztynu w Gdańsku mieści się w Katowni w pobliżu Targu Węglowego. Jej najcenniejszym eksponatem jest bursztynowy kabinet z 1724 roku wykonany przez gdańskiego mistrza Johanna Georga Zernebacha. Kabinet to rodzaj małego mebelka, wzorowanego na szafie dużej gdańskiej. Elegancki, mały i kosztowny drobiazg. Nie powiem ile kosztuje, bo to tajemnica. Z bursztynu można też zrobić gitarę. Jest ona oklejona bursztynowymi płytkami, z naturalnego oczywiście bursztynu. Brzmienie jest fantastyczne, była testowana m.in. przez Tymona Tymańskiego, który pomógł nam zbierać pieniądze na ten instrument, abyśmy mogli go umieścić w naszych zbiorach - mówi reporterowi RMF FM Renata Adamowicz kustosz Muzeum Bursztynu w Gdańsku.

Uwięzione w żywicy

Zatopione wraki, broń chemiczna i bursztyn. Wakacyjny przewodnik po Bałtyku

W wakacje bierzemy pod lupę polski Bałtyk. Razem z naszymi reporterami sprawdzamy z czego słynie polskie morze i za co kochają je miłośnicy przygód. czytaj więcej

Bursztyn jest skamieniałą żywicą drzew iglastych. Proces jego powstawania zaczął się około 40 milionów lat temu. W najcenniejszych kawałkach bursztynu zobaczyć można m.in. uwięzione fragmenty zwierząt, czy kawałki roślin. Mechanizm działania żywicy to rodzaj takiej pułapki. Cokolwiek trafiło w żywicę i było odpowiedniej wielkości, żeby mogło zostać zalane, zostało zaklejone i utwardzone. Najciekawsze okazy w naszym muzeum to oczywiście Jaszczurka Gierłowskiej. To znaleziony na plaży w Stogach. Widzimy częściowo zachowaną jaszczurkę. Jest to forma młodociana. Ma urwany kawałek ogona, widać wyraźnie łapki i łuski - opowiada Bartłomiej Kencer z Muzeum Bursztyny w Gdańsku. 

Szlak bursztynowy, którym wywożono "bałtyckie złoto" m.in. do Rzymu łączył południowe wybrzeża Morza Bałtyckiego z Adriatykiem. W Pruszczu Gdańskim od kilku lat działa Faktoria Handlowa zajmująca się dziejami bursztynu. Od samego początku był on wykorzystywany w jubilerstwie, czy zdobnictwie. Ale również w medycynie naturalnej. Mamy też narzędzia do obróbki bursztynu. Od prostych pilników, noży przez takie bardziej skomplikowane jak furkadełko. Ono robi dziurki w bursztynie, żeby np. skonstruować kolię - tłumaczy Tomasz Wróbel przewodnik. 

Bursztyn na wagę złota

"Bałtyk jest fascynujący. Kryje mnóstwo tajemnic"

"Naszym największym "sukcesem" jest odnalezienie liniowca "Steuben" i sprecyzowanie położenia na dnie Bałtyku niemieckiego lotniskowca "Graf Zeppelin" - mówi w rozmowie z RMF FM Dominik Iwen hydrograf z jednostki ORP "Arctowski". Jak dodaje, polskie... czytaj więcej

Tylko w tym roku policjanci z Pomorza kilkanaście razy zatrzymywali na gorącym uczynku osoby nielegalnie wydobywające bursztyn. Z procederem walczą wspólnie ze strażnikami granicznymi i leśnikami. Z roku na rok mają też coraz więcej pracy.

Nielegalne wydobycie rośnie, bo wzrosły ceny bursztynu od kiedy Rosja praktycznie zakazała jego eksportu z Obwodu Kaliningradzkiego nazywanego zagłębiem "bałtyckiego złota". Ludzie na plażach, wydmach czy innych nadmorskich terenach, wypłukują spod ziemi urobek, używając do tego, specjalnych pomp. Zazwyczaj jest to przerobiony sprzęt. Ostatnio była to pompa z doczepionym silnikiem samochodowym - mówi RMF FM Aleksandra  Siewert z gdańskiej policji.

Właściciele pompy sprzęt stracili, ale odpowiadać będą tylko za wykroczenie. Grozi im grzywna, lub areszt. Nielegalne wydobycie nie jest przestępstwem, o ile nie dojdzie do dużych zniszczeń w środowisku. 

Jak zbierać bursztyn, żeby nie mieć problemów z prawem? Przyjęło się, że to co znajdziemy na piachu jest nasze. Nie wolno natomiast w poszukiwaniu bursztynu kopać w piasku. Na tego rodzaju pozyskiwanie trzeba mieć koncesję. Generalnie takie pozwolenia nie są wydawane - przestrzega Andrzej Borowiec ze szczecińskiego Urzędu Morskiego.

Im dalej na wschód wybrzeża Bałtyku, tym łatwiej znaleźć bursztyn. Nie trzeba jednak koniecznie jechać pod Obwód Kaliningradzki. Po huraganie Ksawery mieszkaniec Ustronia Morskiego znalazł bursztyn wielkości pięści.

(ug)