Mimo ustaleń o zawieszeniu broni w konflikcie w Donbasie na wschodzie Ukrainy prorosyjscy separatyści atakowali w pierwszą dobę 2017 roku pozycje ukraińskich sił rządowych - poinformowały w poniedziałek siły zbrojne Ukrainy.

Ukraińska straż w Mariupolu /SERGEY VAGANOV /PAP/EPA

W wyniku ostrzałów rannych zostało czterech żołnierzy. Rebelianci na linii rozgraniczenia otwierali ogień prawie 40 razy. Przedstawiciel ministerstwa obrony Ukrainy Ołeksandr Motuzianyk oświadczył, że do pierwszych ataków doszło tuż po północy w Nowy Rok.

W okolicach Mariupola nad Morzem Azowskim separatyści użyli zakazanych porozumieniami mińskimi w sprawie Donbasu moździerzy kalibru 120 mm. Broń tę zastosowali również w rejonie Doniecka i Ługańska - przekazał Motuzianyk.

Zawieszenie broni formalnie obowiązuje od 24 grudnia i jest wynikiem ustaleń trójstronnej grupy kontaktowej, złożonej z przedstawicieli Ukrainy, Rosji oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Przerwanie ognia w Donbasie zaakceptowali także prorosyjscy rebelianci ze wschodu Ukrainy.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko 23 grudnia wyrażał nadzieję, że rozejm będzie miał charakter stały. Poprzednie zawieszenie broni między separatystami a armią ukraińską weszło w życie 1 września 2016 roku i było zasadniczo respektowane do początku grudnia.

(az)