Hiszpan Rafael Nadal triumfował w turnieju French Open jedenasty raz, a drugi z rzędu. Najwyżej rozstawiony tenisista, który w dorobku ma 17 tytułów wielkoszlemowych, w finale paryskiej imprezy pokonał Austriaka Dominica Thiema (7.) 6:4, 6:3, 6:2.

Rafael Nadal podczas French Open /CAROLINE BLUMBERG /PAP/EPA

Nadal, nazywany "królem Paryża", specjalizuje się w grze na kortach ziemnych. Poza tegoroczną i poprzednią edycją na kortach im. Rolanda Garrosa świętował także sukces w latach 2005-08 i 2010-14.

W drodze do niedzielnego meczu 32-letni zawodnik stracił zaledwie seta. Była to pierwsza przegrana przez niego partia w tym turnieju od 2015 roku.

Już 10. paryski triumf Hiszpana był historyczny. Żaden inny tenisista nie zwyciężał w singlu tyle razy co on we French Open. W liczonej od 1968 roku Open Erze nikomu przed nim nie udało się nawet też zwyciężyć 10-krotnie w jednej imprezie wielkoszlemowej. Teraz wyrównał rekord wszech czasów Australijki Margaret Court, która w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dominowała w Australian Open.

Półfinał był dotychczas najlepszym wynikiem 24-letniego Thiema w Wielkim Szlemie i zanotował go właśnie we French Open - dotarł do tego etapu w dwóch poprzednich edycjach French Open. 

Wynik finału gry pojedynczej mężczyzn:

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) - Dominic Thiem (Austria, 7) 6:4, 6:3, 6:2.

(mch)