"Garbine Muguruzy nie można skreślać. W Londynie pokazuje dobry, ofensywny tenis. Liczę jednak, że Agnieszce uda się awansować do finału" - mówi w rozmowie z RMF FM czołowy polski tenisista Grzegorz Panfil. Początek półfinałowego starcia Radwańskiej z Muguruzą w półfinale Wimbledonu o 14:00.

Patryk Serwański: Siła i młodość Garbine Muguruzy kontra spryt i doświadczenie Agnieszki Radwańskiej? Co lepiej się sprawdzi w półfinale Wimbledonu?

Grzegorz Panfil: Agnieszka jest w dobrej dyspozycji. To pokazały już wcześniejsze turnieje na trawie. Na Wimbledonie jedynie to potwierdza i powinna dziś wygrać, ale Hiszpanki nie można skreślać. W Londynie pokazuje bardzo dobry, ofensywny tenis. Dla Agnieszki to będzie trudne spotkanie, ale liczę, że uda jej się awansować do finału.

Presja będzie po stronie bardziej doświadczonej Radwańskiej, a wiadomo - tenis to sport, w którym strona mentalna ma ogromne znaczenie.

Oczywiście, ale pamiętajmy, że Agnieszka już wie, jak się gra w półfinale Wimbledonu. To będzie dla niej trzeci taki mecz. Raz grała też w finale. Pod tym względem nasza zawodniczka będzie miała przewagę nad Muguruzą, ale Hiszpanki nie wolno zlekceważyć. Ona już dużo zrobiła w tym turnieju i może wyjść na kort z czystą głową. Z pewnością sztab Agnieszki przygotował ją dobrze na to wyzwanie i motywacja będzie na najwyższym poziomie.

Szlagierowo zapowiada się drugi półfinał - mecz Sereny Williams z Marią Szarapową. Tyle tylko, że Rosjanka od lat przegrywa z Amerykanką. Wydaje się, że taka blokada jak u Szarapowej jest już nie do pokonania.

Radwańska przygotowuje się do półfinału Wimbledonu: Mobilizacja organizmu i kąpiel solna

Każdego dnia tenisowego Wimbledonu Agnieszka Radwańska wykonuje szereg czynności, które pomagają jej zachować dobrą dyspozycję i unikać kontuzji. Zaczyna od tzw. mobilizacji organizmu, a kończy wieczorną kąpielą solną. W czwartek zagra w półfinale z Garbine Muguruzą Blanco. czytaj więcej

W trakcie meczu w głowie gdzieś to siedzi, że Szarapowa nie pokonała Williams od 10 lat. To zawodniczki z najwyższej półki, ale od takich myśli nie da się uciec. Z drugiej strony każda seria kiedyś się kończy i sądzę, że to może być otwarty, wyrównany półfinał.

A gdybyśmy doczekali się powtórki z finału Wimbledonu z 2012 roku, czyli meczu Radwańska - Williams, Polka miałaby większe szanse na wygraną niż trzy lata temu?

Na pewno nie stawiałbym Agnieszki od razu na straconej pozycji. W tamtym finale zagrała naprawdę bardzo dobrze i tym razem mogłoby być podobnie, ale na razie się tym nie zajmujmy, bo trzeba pokonać Muguruzę. Agnieszka musi skupić się tylko i wyłącznie na półfinale, nie może wybiegać do przodu, bo przed nią trudne spotkanie. Będę mocno trzymał za nią kciuki.