Polska misja wojskowa w Iraku i Kuwejcie może zostać przedłużona - przyznaje reporterowi RMF FM Krzysztofowi Berendzie wiceminister obrony Tomasz Szatkowski. Oficjalnie - jak przekonuje rząd - polska misja wspierająca wojnę z Państwem Islamskim ma się zakończyć 31 grudnia. To jednak nie jest pewny termin.

Dżihadyści z ISIS, zdj. ilustracyjne / Balkis Press /PAP/EPA

Jak mówi wiceminister obrony, decyzja o ewentualnym przedłużeniu misji zależy od przebiegu wojny z terrorystami z ISIS. Jeżeli okaże się, że rosną oni w siłę, a działania międzynarodowej koalicji - między innymi państw NATO, Rosji i krajów arabskich - nie przynoszą skutku, to nasza obecność na Bliskim Wschodzie zostanie wydłużona.

W ostatnią sobotę prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienie, które zakłada, że misja naszych żołnierzy potrwa do końca roku. Wiceminister obrony ma inne zdanie. Nie daję takiej pewności. Będziemy dokonywać analizy pod koniec roku - zapowiada Tomasz Szatkowski.

Na Bliskim Wschodzie ma działać maksymalnie 150 naszych wojskowych.

Kilkudziesięciu polskich żołnierzy poleciało już do Iraku i Kuwejtu, żeby wspierać walkę z tak zwanym Państwem Islamskim. Polacy wylecieli już w poniedziałek. To 60 żołnierzy i pracowników wojsk specjalnych, którzy mają szkolić wojska irackie. Mają oni zakaz angażowania się w walkę.

Kolejnych 29 osób wyleciało do Kuwejtu. Mają obsługiwać cztery myśliwce F-16, które nad Irakiem mają wyszukiwać cele dla żołnierzy. Samoloty polecą tam 5 lipca.

(mpw)