Polskie biathlonistki nie wykorzystały kolejnej szansy na zdobycie medalu olimpijskiego w Soczi. W biegu na 15 kilometrów Krystyna Pałka zajęła dziesiąte miejsce. "Pozostał mały niedosyt" - stwierdziła 12. na mecie Monika Hojnisz.

Soczi 2014: Polskie biathlonistki znów bez medali

Poza podium zakończyły polskie biathlonistki występ w biegu indywidualnym na 15 km w Soczi. Najlepiej spisała się Krystyna Pałka, która zajęła 10. miejsce. Dwa oczka niżej znalazła się Monika Hojnisz. Weronika Nowakowska-Ziemniak i Magdalena Gwizdoń uplasowały się odpowiednio na 31. i 32.... czytaj więcej

Obie te zawodniczki mają w dorobku medale ubiegłorocznych mistrzostw świata. Dzisiaj bezbłędnie strzelała Pałka, ale na trasie biegowej straciła ponad cztery minuty do triumfatorki Białorusinki Darii Domraczewej.

Co z tego, że dobrze strzelałam, skoro słabo pobiegłam - stwierdziła Pałka. Zdecydowanie w lepszym nastroju, mimo niższej pozycji, była Hojnisz. Po raz kolejny odczuwam mały niedosyt, choć jestem zadowolona ze startu. Dwa błędy na strzelnicy uniemożliwiły włączenie się do walki o wyższą lokatę. Trzeba było być bezbłędnym lub mieć jedno pudło mniej - dodała.

Hojnisz dużo lepiej biegła od Pałki, mimo że - jak wiele zawodniczek, w tym m.in. Weronika Nowakowska-Ziemniak - mówi wprost, że nie lubi tras w olimpijskim ośrodku Laura.

Te 15 km dało się we znaki, chociaż warunki były lepsze niż podczas rywalizacji na dochodzenie - przyznała Hojnisz.

Coraz słabiej spisuje się Nowakowska-Ziemniak. Zaczęła występy na igrzyskach od siódmego miejsca w sprincie. Dzisiaj aż czterokrotnie spudłowała, co miało przełożenie na cztery minuty karne. W efekcie była dopiero 31. A tuż za nią Magdalena Gwizdoń.

Po biegu na dochodzenie wkradła się we mnie niepewność. Byłam przekonana, że miałam kiepskie narty i dziś potwierdziło się przypuszczenie. Dyspozycja biegowa jest dobra, z tego się cieszę, ale jak widać to nie wystarczyło, aby walczyć o lepsze pozycje - powiedziała Nowakowska-Ziemniak.

Zostały jeszcze dwie medalowe szanse

Przed igrzyskami nie brakowało głosów, że Polki będą poważnie liczyły się w rywalizacji o medale. Zostały jeszcze dwie szanse - bieg ze startu wspólnego i sztafeta.

Szanse nam uciekają, ale nie możemy tracić zimnej krwi. Czasem nie jest łatwo, lecz takie nasze zadanie, przecież jesteśmy sportowcami, więc cały czas "na widelcu". Postaram się powalczyć o coś więcej dla siebie i kraju - dodała.

Jeśli chodzi o sztafetę, Nowakowska-Ziemniak nie jest przesadną optymistką: Rok temu tutaj zajęłyśmy czwarte miejsce, ocierając się o podium, lecz w tym sezonie Pucharu Świata nasz najlepszy rezultat to dziewiąta lokata. Wybitnie nam nie wychodzi. Cała nasza czwórka musi być w dobrej dyspozycji.

Dzisiaj na 15 km Domraczewa wyprzedziła Szwajcarkę Selinę Gasparin, która - podobnie jak Pałka - była bezbłędna w strzelaniu. Brąz wywalczyła Nadieżda Skardino (Białoruś).

(mal)