Strażacy i mieszkańcy Sandomierza walczą o uratowanie huty szkła; próbują nie dopuścić do zalania zakładu. Jak na razie ich wysiłki przynoszą oczekiwany skutek. Problemem są jednak nasiąkające wały po lewej stronie Wisły. Z zalanej prawobrzeżnej części miasta ewakuowano już około 3 tysięcy osób.

Nie ma groźby eksplozji pieca do wytopu szkła, nawet jeśli woda z Wisły wedrze się na teren huty - zapewnia dyrekcja zakładu w Sandomierzu. Przy uszczelnianiu i umacnianiu wału wiślanego w pobliżu huty pracuje ponad trzysta osób - strażaków i ochotników. Jeśli woda wedrze się do huty, to już... czytaj więcej

Na razie władze nie planują ewakuacji mieszkańców po lewej stronie Wisły. Nawet jeśli wały nie wytrzymają, domy nie będą zagrożone - lewa strona Sandomierza położona jest na wzgórzu, za wałami zaczyna się wysoka skarpa, a zabudowania mieszkalne są bezpiecznie wysoko. Problem jednak w tym, że tuż za wałami znajdują się stacja paliw, oczyszczalnia ścieków.

Tam jest źle - mówi reporterowi RMF FM Bogusław Karbowniczek z sandomierskiej straży. Pojawiają się nowe przecieki, podtopienia, nowe gejzery.

Nieco lepsze informacje docierają z prawej niemal zupełnie zalanej strony miasta. Rośnie bowiem szansa na uratowanie huty szkła. Tamowaliśmy wyrwę między wałami. Jest to na tyle stabilne, że jesteśmy pewni, że w tym miejscu nam nie przerwie - zaznacza Bogusław Karbowniczek.

Mieszkańcy Sandomierza, choć wielu z nich straciło w powodzi dorobek życia, z drżeniem patrzy na to, co dzieje się w zakładzie. Huta "utrzymuje" kilka tysięcy osób. Zaleje hutę, będzie po Sandomierzu. Miasto bez huty leży. To byłby największy cios, katastrofa - mówią.

Pracownicy zakładu, z którymi rozmawiał nasz dziennikarz, obawiają się, że gdy huta zostanie zalana, właściciel weźmie ubezpieczeni i produkcję przeniesie na przykład na Ukrainę.

Wisła w woj. świętokrzyskim powoli, ale systematycznie opada. Po południu do wodowskazu w Karsach na granicy województw świętokrzyskiego i małopolskiego opadła już o metr, a do Sandomierza o około pół metra. Nieznaczny spadek jest też między Sandomierzem a Zawichostem. Prawdopodobnie wieczorem fala powodziowa opuści teren województwa.

Jeżeli Twoja miejscowość również ucierpiała w ulewach, daj nam znać na Gorącą Linię RMF FM. Czekamy na zdjęcia, filmy i informacje o utrudnieniach. Informujcie o tym, jak zmieniła się sytuacja od wczoraj.

Sprawdź aktualizowaną na bieżąco informację "Polska pod wodą - informacje od Was minuta po minucie". Poinformuj nas i innych! Mapa powstała na podstawie informacji nadesłanych przez słuchaczy i internautów RMF FM na Gorącą Linię.


Pokaż Polska pod wodą. Powódź maj 2010 na większej mapie