Andrzej Bargiel, który drugi rok z rzędu będzie próbować pierwszego zjazdu na nartach z drugiego szczytu świata, K2, założył już obóz trzeci. Bargiel miał się aklimatyzować na innym ośmiotysięczniku - Gaszerbrumie II, jednak obfite opady śniegu pokrzyżowały te plany.

Andrzej Bargiel podczas próby zjazdu na nartach z K2 /Marek Ogień /Materiały prasowe

To kolejna próba historycznego wyczynu, czyli zjazdu z K2 na nartach. 

Himalaista i narciarz wysokogórski miał najpierw przebywać na Gaszerbrumie II. Z powodu dużego zagrożenia lawinowego, udało mu się dotrzeć tylko do obozu pierwszego. Zrezygnował więc z tego scenariusza i wraz z całą wyprawą przeszli do bazy pod K2. 

Tam po krótkim odpoczynku, niemal natychmiast rozpoczął akcję górską.

Rano 10 lipca Andrzej wyruszył do obozu II (~6350 m) na drodze Cessena na K2, gdzie czekał już na niego Janusz Gołąb, który wyruszył dzień wcześniej. 

Razem poszli wyżej i założyli obóz III na wysokości 7000 m, skąd w czwartek Bargielowi udało się zjechać na nartach aż do bazy.

(mch)