"Krystyna Pawłowicz jest najpoważniejszą kandydatką do szefowania jednej z komisji śledczych w sprawie afery podsłuchowej, które niebawem maja zostać powołane w Sejmie" – informuje w poniedziałkowym wydaniu „Fakt”. „Taka nominacja wkurzyłaby opozycję, a tego chce Kaczyński” – ocenia w rozmowie z dziennikiem członek władz klubu Platformy Obywatelskiej.

Krystyna Pawłowicz /PAP/Radek Pietruszka /PAP

 Plany partii Jarosława Kaczyńskiego są takie, by zorganizować kilka komisji śledczych. Dwie z nich zajmować się mają aferą taśmową, przy czym jedna większością sprawy, druga - wątkiem inwigilacji dziennikarzy przez policję i inne służby - informuje "Fakt". Jak podkreśla, wciąż trwają rozmowy dotyczące obsady stanowisk w tych gremiach. Na razie zbieramy kandydatury. Pytamy, kto z posłów czuje się na siłach - mówi rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek.

"Fakt" podkreśla, iż w PiS wygrywa pogląd, że skierowanie Pawłowicz do komisji to dobry ruch. Nie brakuje jednak głosów sprzeciwu dotyczących tej kandydatury. Rozstrzygający głos w tej sprawie ma mieć prezes Jarosław Kaczyński


W poniedziałkowym "Fakcie" także:

- Tajemnicza śmierć matki z dziećmi

- Stoch obudził się w domu

(mn)