Siedem osób miało działać w specjalnej grupie, która podsłuchiwała m. in. dziennikarzy w aferze taśmowej. Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, takie są wyniki audytu w Komendzie Głównej Policji.

Siedem osób miało działać w specjalnej grupie, która podsłuchiwała m. in. dziennikarzy w aferze taśmowej / Archiwum /PAP

Podsłuchiwani byli między innymi dziennikarze, którzy opisali aferę taśmową, a więc Sylwester Latkowski i Piotr Nisztor, ale także konkubina biznesmena Marka Falenty, który ma stać za aferą.

Prawdopodobnie nie uda się ustalić wszystkich szczegółów, ponieważ po przesłuchaniu materiału nagrania były niszczone, a podsłuchy zakładane ponownie.

Według naszych ustaleń, w większości przypadków podsłuchy zakładano na tak zwane osoby NN, czyli nieustalone.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wobec 7 funkcjonariuszy policji prowadzone będzie postępowanie dyscyplinarne. Będą też zmiany na stanowiskach kierowniczych w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji.

"Specjalna grupa" powstała w lipcu 2014 roku. Jej zadaniem było "ustalenie ewentualnego udziału funkcjonariuszy organów ścigania w rozpowszechnianiu nagrań ze spotkań funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach". Zadania grupy nie zostały nigdzie oficjalnie zapisane.

Prace specjalnego zespołu Biura Spraw Wewnętrznych zakończyły się po roku. Wtedy też zatrzymano policjanta, który - jak się dowiadujemy - "dokonywał nieuprawnionego sprawdzania w policyjnych systemach informatycznych".

(j.)