Polscy strażacy dostali od nepalskich władz zgodę na dostarczenie pomocy humanitarnej. Pięć polskich samolotów, które teraz czekają na lotnisku w New Dehli w Indiach, będzie mogło wylądować w Katmandu jutro o 5:45 naszego czasu – dowiedział się reporter RMF FM.

Trzęsienie ziemi w Nepalu. Biurokracja opóźnia pomoc humanitarną

Przedstawiciele ONZ skarżą się na formalności administracyjne ze strony władz Nepalu. Z tego powodu opóźnia się pomoc humanitarną dla tego kraju dotkniętego 25 kwietnia najtragiczniejszym od wielu lat trzęsieniem ziemi. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 7040 osób. czytaj więcej

Polscy strażacy, we współpracy z naszym konsulem, przekażą pomoc organizacjom humanitarnym. To jest aż 15 ton żywności, leków, materiałów opatrunkowych, tabletek do uzdatniania wody, śpiworów, ubrań.

Do transportu tej pomocy polska armia musiała wypożyczyć strażakom aż trzy Casy i dwa Herculesy. Teraz te samoloty czekają na lotnisku w Dehli, bo lotnisko w Katmandu jest bardzo małe, a do tego wciąż grożą mu wstrząsy wtórne.

Nasi strażacy, gdy rozpakują pomoc, sami wsiądą do tych samolotów i wrócą do Polski przez indyjskie Dehli i gruzińskie Tbilisi. Na miejscu zostawią swoje namioty, które posłużą Nepalczykom za tymczasowe domy.

W trzęsieniu ziemi o sile 7,9 w skali Richtera zginęło 7040 osób, a ponad 14 tysięcy zostało rannych. Władze nepalskie obawiają się, że liczba ofiar śmiertelnych może przekroczyć 10 tysięcy.

(mpw)