Robert Kubica (Ford Fiesta WRC), jadący z pilotem Maciejem Szczepaniakiem, wrócił dziś do rywalizacji w Rajdzie Finlandii i nieźle sobie radzi! W czterech z pięciu dzisiejszych przejazdów polski kierowca zanotował 10. czas, a raz był dziewiąty. W klasyfikacji generalnej rajdu, który jest ósmą eliminacją samochodowych mistrzostw świata, zajmuje jednak odległą pozycją, a to przez wypadek, po którym opuścił osiem wczorajszych oesów.

Pechowy początek drugiego dnia walki w Rajdzie Finlandii w wykonaniu Roberta Kubicy. Polak przejechał zaledwie półtora kilometra. Jego samochód znalazł się poza trasą. Niestety nasz kierowca dziś nie wróci już do rywalizacji. czytaj więcej

Do wypadku doszło na początku pierwszego piątkowego odcinka specjalnego. Kubicy i Szczepaniakowi nic się nie stało, ale uszkodzony samochód nie był w stanie kontynuować jazdy i musiał trafić do serwisu. Dzięki przepisom Rally 2 Kubica wrócił dziś na trasę, ale za każdy nieprzejechany oes dopisano mu po pięć karnych minut do czasu zwycięzcy.

Pierwsze trzy dzisiejsze odcinki Kubica przejechał spokojnie, za każdym razem plasując się na 10. pozycji. Wszystkie wygrał lider rajdu Fin Jari-Matti Latvala (VW Polo-R). Drugi w klasyfikacji generalnej jest obrońca tytułu mistrza świata Francuz Sebastien Ogier (Citroen DS3), który do kierowcy gospodarzy traci 29 sekund.

W sumie w ciągu czterech dni zaplanowano 26 odcinków specjalnych (cztery w czwartek, dziewięć w piątek, dziesięć w sobotę i trzy w niedzielę) o łącznej długości ponad 360 km. Bazą rajdu jest miejscowość Jyvaskyla.

Z dotychczasowych 63 edycji imprezy, nazywanej wcześniej Rajdem Tysiąca Jezior, aż 52 wygrali gospodarze. Najwięcej triumfów - po siedem - odnieśli Hannu Mikkola i Marcus Groenholm.