Hiszpańskie media bardzo krytycznie oceniają inauguracyjny występ swojej drużyny w piłkarskich mistrzostwach świata. Odnotowują, że podopieczni Vicente del Bosque dali się zaskoczyć wyprowadzającym skuteczne kontrataki Holendrom i byli słabi w defensywie.

Hiszpanie upokorzeni. "To czarna noc dla naszego futbolu"

Hiszpańskie media nie szczędziły gorzkich słów po porażce 1:5 reprezentacji tego kraju w meczu z Holandią. „To czarna noc dla hiszpańskiego futbolu”, "Upokorzenie przed całym światem", "Największy koszmar mistrza", "Mecz, o którym trzeba zapomnieć" – podkreślali... czytaj więcej

Pierwsze, internetowe komentarze ukazały się tuż po meczu. Szokująco wysoka przegrana obrońców tytułu jest także głównym tematem mediów w sobotę.

"Kto lubi się torturować powinien obejrzeć bramkę, jaką zafundował nam Iker Casillas. Ten gol symbolizuje upadek. Ciekawe, czy porażka przeciwko Holandii to jedna zła noc, czy obwieszcza ona całe złe lato?" - pyta w swoim sobotnim wydaniu sportowy dziennik "As".

Madrycka gazeta przypomina, że pierwszy mecz turnieju nie jest decydującym spotkaniem i ostatni mundial Hiszpanie wygrali pomimo porażki w inauguracyjnym występie przeciwko Szwajcarii. Uważają jednak, że niepokojąca jest wysoka liczba straconych bramek.

Komentatorzy "Asa" uważają, że decydującym momentem spotkania była niewykorzystana przez Davida Silvę sytuacja "sam na sam" z holenderskim bramkarzem. Zdobycie drugiego gola pod koniec pierwszej połowie miałoby ich zdaniem zapewnić podopiecznym del Bosque komfort psychiczny i pozwolić kontrolować przebieg spotkania.

Z kolei dziennik "Marca" określił pierwszy występ Hiszpanów na brazylijskim mundialu jako ogromne upokorzenie przed całym światem, podkreślając, że obrońcy tytułu zagrali zupełnie bez obrony.

W podobnym tonie ocenia mecz dziennik "La Vanguardia". "Zawiodła drużyna, zawiedli zawodnicy, zawiodło wszystko. Holendrzy zrewanżowali się z nadwyżką za ostatni finał mistrzostw świata w RPA. Nigdy jeszcze w historii mundialu zespół broniący tytułu nie zaliczył tak bolesnego upadku" - napisała gazeta.

Zbliżone wnioski wyciągnął serwis informacyjny "El Confidencial", który określił występ hiszpańskiej drużyny w Salvadorze jako "kompromitujący". Odnotował, że Arjen Robben wziął sobie udany rewanż na Casillasie za finał mundialu z 2010 r., a Holendrzy "dobrze zabawili się w piątkowy wieczór kosztem Hiszpanów".

Niemal wszystkie hiszpańskie media odnotowują błąd arbitra podczas przyznania karnego dla drużyny del Bosque. "Diego Costa się przewrócił, a sędzia złapał przynętę i odgwizdał faul. To już trzeci mecz turnieju z wątpliwymi decyzjami sędziowskimi. W takim rytmie ten mundial będzie należał do arbitrów" - napisała "Marca".

Stacja radiowa "Cadena Ser" zwróciła natomiast uwagę na konieczność wygrania przez Hiszpanów kolejnych dwóch meczów - z Chile i Australią - aby po porażce z Holandią zapewnić sobie awans do dalszej fazy rozgrywek. "Z tak dziurawą obroną jak w pierwszym meczu zadanie to będzie bardzo trudne do wykonania" - podkreślili dziennikarze "Cadena Ser".

(j.)