W najbliższych dniach do prokuratury trafi pierwsze zawiadomienie dotyczące błędów i zaniechań poprzedniego kierownictwa SKW w sprawie katastrofy smoleńskiej - zapowiedział szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek. Dodał, że podstawą są dokumenty odnalezione w służbie.

Wrak samolotu TU-154M /Przemysław Marzec /RMF FM

Bączekw rozmowie z TV Republika nie chciał ujawniać szczegółów. Powiedział jedynie, że z odnalezioną dokumentacją pokrywa się "bardzo dużo wniosków zespołu smoleńskiego, także w zakresie działań służb specjalnych".

Dodał, że odnalezione podczas audytu w SKW materiały pozwalają na skierowanie zawiadomienia do prokuratury. Zastrzegł, że nie będzie ono ostatnie.

W wyniku audytu przeprowadzonego w SKW, odnaleziono materiały, które pokazują zasadnicze błędy zaniechania poprzednich ekip, i rządowych i kierownictwa służby. Jesteśmy na końcowym etapie pierwszego wniosku do prokuratury, w najbliższych dniach zostanie skierowany - powiedział.

Dodał, że "trzeba założyć, że jest jeszcze dużo materiałów do odkrycia". Szef SKW pytany czy materiały te były wynoszone powiedział, że problem tkwił raczej w tym, że "poprzednie kierownictwa nie przykładały do tego wielkiej wagi". Zaznaczył, że część materiałów jest bardzo dobrych i porażających pod względem "wiedzy, jaka była w służbie".

Ocenił również, że prowadzone były działania dezinformacyjne w sprawie osób, które domagały się upamiętnienia przed pałacem prezydenckim ofiary katastrofy smoleńskiej.

Okoliczności katastrofy smoleńskiej bada specjalny zespół prokuratorów Prokuratury Krajowej. W początkach kwietnia ubiegłego roku PK po sześciu latach przejęła śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej od zlikwidowanej prokuratury wojskowej. Wcześniej Wojskowa Prokuratura Okręgowa postawiła zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom rozwiązanego po katastrofie 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który zajmował się transportem najważniejszych osób w państwie.

W ramach śledztwa prowadzonego przez zespół prokuratorów PK przeprowadzane są od listopada 2016 r. ekshumacje ofiar katastrofy. Pod koniec lutego PK poinformowała, że zawarła umowę z brytyjskim Forensic Explosives Laboratory (FEL) na wykonanie analizy śladów materiałów wybuchowych w próbkach pobranych w ramach śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Jednym z wątków badanych przez PK są też ewentualne zaniedbania, do których mogło dojść w trakcie organizacji i przygotowania wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka.

(az)