​Japońska straż przybrzeżna znalazła zwłoki mężczyzny na wybrzeżu wyspy Sado. Przy szczątkach znaleziono rzeczy z koreańskimi napisami. Podejrzewa się, że to ciało obywatela Korei Północnej.

ZDJ. ILUSTRACYJNE /JOE GIDDENS /PAP/EPA

Strażnicy znaleźli przy zwłokach paczkę papierosów i "rzeczy osobiste", na których były napisy po koreańsku. Natrafiono także na szczątki łodzi. 

Śledczy na razie nie są w stanie określić, co było dokładną przyczyną śmierci mężczyzny.

Jeśli potwierdzi się, że zmarły to obywatel Korei Północnej, wówczas byłby to kolejny raz w ciągu ostatnich dni, kiedy do wybrzeży Japonii dopływa łódka z mieszkańcami kraju Kima. W zeszłym tygodniu na Morzu Japońskim wywróciła się łódź z rybakami z Korei Północnej. Trzech członków załogi ocalało, a 12 zaginęło. Z kolei w piątek na północy Japonii natrafiono na ośmioosobową grupę obywateli Korei Północnej. Ci również twierdzili, że są rybakami.

Japonia spodziewa się napływu tysięcy obywateli Korei Północnej, do czego mogłoby dojść w przypadku wybuchu militarnego lub jakiegokolwiek innego kryzysu w KRLD. Władze przygotowują plany działania i reagowania na taką sytuację, a także opracowują sposoby wykrywania szpiegów i terrorystów.

(az)