We wtorek polscy piłkarze ręczni zmierzą się z Niemcami. Biało-czerwoni będą chcieli się zrehabilitować za porażkę z gospodarzami w inauguracyjnym występie. Szczypiorniści ulegli w niedzielę reprezentacji Brazylii 32:34. "Gorzej już nie możemy grać. A wszyscy mówili o medalach... Nie dzielmy zbyt wcześnie skóry na niedźwiedziu. My tu powinniśmy myśleć o wyjściu z grupy, a nie o podium" - podsumował krytycznie trener Tałant Dujszebajew.

Michał Daszek cieszy się z bramki podczas meczu z Brazylią /Adam Warżawa /PAP

Maciej Jermakow RMF FM: Była twarda, męska rozmowa w szatni między Wami a trenerem po tym meczu (przegranym z Brazylią - red.)?

Michał Daszek, skrzydłowy naszej reprezentacji piłki ręcznej: Oczywiście, musi być taka rozmowa. Musimy sobie wszystko wyjaśnić. My wszyscy przyjechaliśmy tutaj, by walczyć i tej walki nie zabraknie w następnych spotkaniach. Damy z siebie wszystko, żeby wygrywać kolejne spotkania i mogę powiedzieć, że teraz myślmy tylko o każdym kolejnym spotkaniu.

Jak trzeba zagrać z Niemcami, żeby z nimi wygrać?

Trzeba zagrać bez kompleksów. Musimy odważniej zagrać w ataku, bez nerwowości. To był pierwszy mecz. Myślę, że może niekoniecznie presja ale to ciśnienie gdzieś w nas było. Wszyscy długo wyczekiwaliśmy tego pierwszego meczu. Teraz gramy drugi mecz. Myślę, że inaczej to będzie wyglądało i inaczej podejdziemy do tego spotkania.

To ciśnienie z Was teraz zejdzie, mimo że ten pierwszy mecz był przegrany?

Myślę, że tak. Są jeszcze cztery mecze. Najważniejsze jest to, aby myśleć o każdym następnym spotkaniu. Teraz wyłącznie skupiamy się na Niemcach. Wiemy, gdzie są ich mocne strony, gdzie musimy szukać swojej szansy. Potem mamy kolejne spotkania, więc to jest jeszcze długi turniej i wszyscy o tym wiedzą. Skupiamy się na naszej pracy, którą sobie założyliśmy przed tym turniejem.

(j.)