Zakończone w czwartek rozmowy greckiego rządu z międzynarodowymi kredytodawcami nie przyniosły rezultatu - poinformowała państwowa grecka telewizja ERT, powołując się na koła w ministerstwie finansów w Atenach.

Zdj. ilustracyjne / Daniel Kalker /EPA

Jeszcze w czwartek przed południem przedstawiciel resortu oświadczył, że tego samego dnia wieczorem kontrolerzy poinformują eurogrupę, czyli ministrów finansów państw strefy euro, o przebiegu rozmów. Poinformowano, że dokonano postępów, ale niektóre tematy wymagają dalszych wyjaśnień.

Międzynarodowi kredytodawcy domagają się od greckiego rządu dalszych przedsięwzięć oszczędnościowych, w tym przede wszystkim obniżenia kwoty wolnej od podatku dochodowego z obecnych 8636 euro do około 6 tys. euro rocznie. Stawia się także postulaty dalszych redukcji emerytur oraz istotnych zmian w prawie pracy i przepisach dotyczących strajków. Tematy te budzą największe kontrowersje - wskazują greckie media.

Od 2010 roku Grecja utrzymuje stabilność swych finansów publicznych dzięki wsparciu kredytowemu z zagranicy. W roku 2015 grecki rząd zgodził się wprowadzić rozległe reformy budżetowe w zamian za prawo korzystania z opiewającego na 86 mld euro pakietu pomocowego. By móc nadal z niego czerpać, Grecja musi do lata przekonać międzynarodowych kontrolerów, że obiecane reformy są rzeczywiście wprowadzane w życie.

W lipcu Ateny muszą przekazać różnym wierzycielom w formie spłat ponad 7 mld euro, ale na razie nie dysponują taką kwotą.