Chiny wyraziły w czwartek zaniepokojenie ujawnionymi przez WikiLeaks dokumentami wskazującymi na możliwość hakowania przez amerykańską CIA wielu urządzeń - także tych, które produkują chińskie firmy. "Wzywamy stronę amerykańską, by zaprzestała podsłuchiwania, monitorowania, wykradania tajemnic i hakowania internetu" - powiedział rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang, podkreślając, że chodzi o działania wymierzone przeciwko Chinom i innym krajom. Powtórzył też, że Chiny sprzeciwiają się wszelkim formom hakerstwa.

WikiLeaks informuje, że CIA straciła niedawno kontrolę nad całym arsenałem narzędzi do hakowania (zdjęcie ilustracyjne) /Michał Dukaczewski /RMF FM

Chiny są często oskarżane przez Stany Zjednoczone o hakerskie ataki. Pekin zawsze temu zaprzecza.

Reuters pisze, że po ujawnieniu przez WikiLeaks dokumentów o "hakerskim instrumentarium" CIA w dziesiątkach chińskich firm zaczęto pospiesznie sprawdzać, na ile ich produkty mogą być zagrożone. Część chińskich firm technologicznych wskazuje jednak, że potrzeba im bardziej szczegółowych informacji.

Z dokumentów opublikowanych we wtorek przez demaskatorski portal wynika, że CIA stworzyła własną ekipę programistów, by systematycznie wykorzystywać luki w zabezpieczeniach smartfonów, komputerów, telewizorów, routerów. Dokumenty te opisują m.in. metody włamywania się do laptopów czy też do komputerów pokładowych w samochodach, zmieniania telewizory w urządzenia podsłuchowe.

W długim komunikacie o publikacji przecieków WikiLeaks informuje, że CIA straciła niedawno kontrolę nad całym arsenałem narzędzi do hakowania, a także związaną z tym dokumentacją.

APA