Polskie służby w Atenach rozpoczęły weryfikację tożsamości 67 uchodźców wytypowanych przez Greków do osiedlenia w Polsce - dowiedział się reporter RMF FM. Okazuje się, że w greckiej stolicy pracuje już druga polska misja łącznikowa.

Polska zgłosiła Komisji Europejskiej, że jest gotowa przyjąć do końca marca 100 pierwszych uchodźców (zdj. ilustracyjne) /GEORGI LICOVSKI /PAP/EPA

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, tylko część uchodźców, wytypowanych przez Greków spełnia kryteria przedstawione przez polski rząd dla kandydatów do przesiedlenia z greckich obozów dla uchodźców. Jak mówi reporterowi RMF FM wiceszef MSWiA Jakub Skiba, są tam wprawdzie kobiety, także chrześcijanie, ale nie tylko. Mamy również sporo innych osób należących do innych kategorii, w tym samotnych mężczyzn, wyznania islam-sunnickiego, jak jest to podane w dokumentacji – mówi Skiba.

Wiceminister ujawnił też, że polscy urzędnicy mają problem we współpracy z Grekami. Nie mamy wpływu na wstępny wybór osób, które miałyby przyjechać do Polski. Miejscowe władze nie dopuszczają nas do obozów dla uchodźców.

Jakub Skiba podkreślił, że nie trafią do nas osoby, których nie uda się w stu procentach zidentyfikować lub nie spełniają założonych kryteriów.

Jak wcześniej ustalił dziennikarz RMF FM do Polski mają trafić z obozów dla uchodźców w Gracji i we Włoszech Irakijczycy, Jemeńczycy, Syryjczycy i Erytrejczycy. Polska zgłosiła Komisji Europejskiej, że jest gotowa przyjąć do końca marca 100 pierwszych osób.

Cudzoziemcy, którzy mieliby trafić do Polski, muszą spełnić podstawowy warunek - to 100-procentowe potwierdzenie tożsamości. Chodzi przede wszystkim o względy bezpieczeństwa. Taka osoba musi też wyrazić zgodę na przyjazd do Polski.

Reporter RMF FM ustalił, że chcemy, by trafiły do nas samotne kobiety, bądź kobiety z dziećmi, a także małoletni bez opieki.

Duże znaczenie ma przynależność do mniejszości etnicznych, czy religijnych, które były prześladowane.

Pierwszeństwo będą mieć między innymi chrześcijanie, a także osoby znające jakiś europejski język. Jeśli to możliwe - zależy nam na osobach, które mają związki z Polską.

Cudzoziemcy trafią do nas samolotami. Ich pierwszym przystankiem będzie ośrodek w podwarszawskim Dębaku.

(mpw)