Spektakularna akcja protestacyjna kierowców ciężarówek, policyjnych związkowców, handlowców, pracowników portu, rolników i organizacji mieszkańców w Calais we Francji! Wszyscy żądają tam jak najszybszej likwidacji wielkiego obozowiska afrykańskich i bliskowschodnich imigrantów zwanego „Nową Dżunglą”. Ponad ćwierć tysiąca ciężarówek, traktorów i samochodów osobowych zablokowało częściowo autostradę koło Calais.

Protesty w Calais /THIBAULT VANDERMERSCH /PAP/EPA

Protestujący domagają się od rządu jak najszybszego zlikwidowania w Calais wielkiego obozowiska zwanego "Nową Dżunglą", gdzie w szałasach i namiotach koczuje ponad 10 tysięcy imigrantów. 

Szef MSW Bernard Cazeneuve próbował wprawdzie trzy dni temu rozładować napięcie w Calais, obiecując likwidację obozowiska, ale - jak podkreślają władze miasta - nie podał żadnej konkretnej daty. Mieszkańcy obawiają się, że będą na to czekać zbyt długo.

Kierowcy ciężarówek żądają, by zagwarantowano im bezpieczeństwo, bo ich pojazdy wprost szturmowane są przez agresywnych imigrantów, którzy próbują nielegalnie przedostać się do Wielkiej Brytanii. Ci ostatni obrzucają ciężarówki kamieniami, rzucają na drogę pnie i gałęzie drzew lub podpalają stosy opon. Kiedy ciężarówki się zatrzymują - próbują się w nich ukrywać.

Rolnicy protestują przeciwko masowym kradzieżom płodów rolnych przez imigrantów. Właściciele hoteli, restauracji i butików w Calais alarmują, że stanęli na skraju bankructwa, bo przestępczość rośnie i turyści coraz bardziej omijają miasto. Protestujący stworzyli koło "Nowej Dżungli" ludzki łańcuch.

(j.)