Awans na mistrzostwa Europy oznacza połowę drogi na szczyt - uważa Kamil Glik, podstawowy zawodnik reprezentacji Polski. "We Francji okaże się, czy tym szczytem będzie awans z grupy, czy ćwierćfinał" - ocenił obrońca.

Zawodnik włoskiego Torino jest jednym z pewniaków do podstawowego składu kadry na Euro. Przez pierwszą część eliminacji do turnieju jego partnerem na środku obrony był Łukasz Szukała, którego jednak teraz selekcjoner Adam Nawałka nie powołał. Nie wiem jeszcze, kto zagra na środku obrony obok mnie. Nie rozmawiałem jeszcze z trenerem na ten temat. Jeżeli w ogóle mi to powie, to zrobi to dzień lub dwa przed meczem z Irlandią Północną. Na pewno ma dużą bazę do analizy na podstawie ostatnich spotkań - powiedział Glik.

Plaga kontuzji. Lista nieobecnych na Euro 2016 wydłuża się

Przy każdej większej piłkarskiej imprezie można stworzyć listę pechowców, którzy złapali kontuzję w najgorszym momencie - tuż przed startem turnieju. W tym roku lista jest przepełniona znakomitymi nazwiskami. czytaj więcej

Kadra przygotowuje się obecnie do turnieju na zgrupowaniu w Arłamowie. W poniedziałek, na zakończenie obozu, Adam Nawałka ogłosi 23-osobową kadrę na Euro, co oznacza, że do Francji nie poleci czterech graczy.

Każdy z nas ma nadzieję, że turniej we Francji będzie dla nas niezapomnianym przeżyciem i zapiszemy się w historii polskiej piłki. Mówiąc obrazowo, jesteśmy w połowie drogi na szczyt. Zobaczymy, czy tym szczytem będzie dla nas wyjście z grupy, czy ćwierćfinał. Zrobimy wszystko, aby nie zawieść kibiców, ale również samych siebie - podkreślił 28-letni stoper.

Zgrupowaniu biało-czerwonych w Arłamowie towarzyszy ogromne zainteresowanie kibiców, ale - jak zapewnił Glik - zawodnikom to nie przeszkadza. Raczej działa na nas mobilizująco. Zdajemy sobie sprawę, że wiele milionów kibiców będzie oglądało nas w telewizji. I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. To normalne, że przed pierwszym meczem może pojawić się trochę stresu. Jednak na pewno to nas nie sparaliżuje - zaznaczył.

Na początku przyszłego miesiąca biało-czerwoni rozegrają dwa ostatnie mecze towarzyskie: 1 czerwca z Holandią w Gdańsku i 6 czerwca z Litwą w Krakowie. Dzień po tym drugim spotkaniu odlecą do swojej francuskiej bazy w La Baule.

Euro 2016 rozpocznie się 10 czerwca. Tego dnia gospodarze zagrają w grupie A z Rumunią na Stade de France w podparyskim Saint-Denis. Podopieczni Adama Nawałki pierwszy mecz w grupie C rozegrają 12 czerwca z Irlandią Północną w Nicei. Cztery dni później zmierzą się z Niemcami w Saint-Denis, a 21 czerwca spotkają się z Ukrainą w Marsylii.

(edbie)