Wbrew zapowiedziom nie ruszyła procedura powoływania nowych sędziów Sądu Najwyższego. Tym razem powodem jest zwłoka w publikacji obwieszczenia prezydenta o wolnych stanowiskach w sądzie. Miało być ogłoszone wczoraj, do publikacji jednak nie doszło z powodu „wymagających wyjaśnienia kwestii formalnoprawnych”. Efekt? Przed wakacjami nowych sędziów nie będzie.

Zdjęcie ilustracyjne / Leszek Szymański /PAP

Miało być, a nie ma

Jeszcze wczoraj o 16:00 obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach w nowo powołanych izbach Sądu Najwyższego znajdowało się w wykazie dokumentów oczekujących na publikację w "Monitorze Polskim" z adnotacją, wskazującą, że najpóźniejszą datą ogłoszenia jest właśnie wczoraj, 11 czerwca. Po 16:00 jednak status dokumentu, który już 30 maja był w publikującym takie akty Rządowym Centrum Legislacyjnym, nieoczekiwanie został zmieniony. Wyznaczona na wczoraj najpóźniejsza data publikacji została zastąpiona adnotacją "w trakcie ustalania".

"Wynikły kwestie"...

Dyrektor Departamentu Dzienników Urzędowych i Tekstów Jednolitych RCL Marek Głuch nie potrafi wskazać dokładnej przyczyny tej zmiany. Za nagłe zablokowanie publikacji obwieszczenia w dniu, w którym według samego RCL powinno do niej dojść miał według niego odpowiadać Departament Prawny i Postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym RCL. Z kolei jego dyrektor Wacław Markowicz wyjaśnia tylko, że wynikły "wymagające wyjaśnienia kwestie formalnoprawne".

Ich przyczyną może być nowa podstawa prawna faktu, że obwieszczenie o wolnych stanowiskach w SN ogłasza prezydent - wcześniej była to kompetencja I Prezesa Sądu Najwyższego. Sytuacji nie ułatwia też natłok zmian w ustawie o SN, którego np. kolejna nowelizacja wchodzi w życie za kilka dni.

Wynikłe "kwestie formalnoprawne" są właśnie wyjaśniane między kancelariami premiera i prezydenta, a do podjęcia decyzji o publikacji zdaniem urzędników RCL powinno - choć nie musi - dojść jeszcze w tym tygodniu.

Jedno zdanie, cztery punkty

Zestawienie "wymagających wyjaśnienia kwestii formalnoprawnych z treścią samego obwieszczenia może wyglądać kuriozalnie. Poza podaniem podstawy prawnej (Art 31 par. 1 ustawy o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2018 r.) obwieszczenie składa się bowiem z zaledwie jednego zdania i wymienienia wakatów w SN:

"Liczba wolnych stanowisk sędziego Sądu Najwyższego przewidzianych do objęcia w poszczególnych izbach Sądu Najwyższego wynosi:

1). 7 stanowisk w Izbie Cywilnej;

2). 1 stanowisko w Izbie Karnej;

3). 20 stanowisk w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych;

4). 16 stanowisk w Izbie Dyscyplinarnej."

To wszystko. Potem następuje tylko podpis Prezydenta Andrzeja Dudy.

Wynikłe "kwestie formalnoprawne" są właśnie wyjaśniane między kancelariami premiera i prezydenta, a do podjęcia decyzji o publikacji zdaniem urzędników RCL powinno - choć nie musi - dojść jeszcze w tym tygodniu.

Efekty?

Skutkiem paru dni zwłoki w publikacji obwieszczenia jest jednak istotne opóźnienie w powołaniu sędziów SN: gdyby obwieszczenie opublikowano wczoraj, kandydaci do Sądu Najwyższego mieliby miesiąc na zgłaszanie swoich kandydatur, a rozpatrująca wnioski KRS mogłaby - teoretycznie, bo przy napiętym kalendarzu - zaopiniować je jeszcze na posiedzeniu w połowie lipca. Prezydent mógłby więc powołać nowych sędziów jeszcze przed wakacjami.

Z powodu opóźnienia publikacji obwieszczenia to już jednak niemożliwe i wnioski będą ocenione dopiero na kolejnym posiedzeniu KRS, pewnie dopiero po wakacjach. Czekający na opinie Rady Prezydent powoła zatem sędziów jeszcze później, prawdopodobnie dopiero w październiku.

Do tego czasu istniejące od wejścia w życie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym jego nowe izby - Skarg Nadzwyczajnych i Dyscyplinarna - pozostaną nieobsadzone. W pierwszej ma orzekać 20, w drugiej - 16 sędziów - i tych właśnie wakatów dotyczy wstrzymane obwieszczenie Prezydenta.

Nowa, tworząca te izby ustawa o SN weszła w życie na początku kwietnia. Od ich powołania do zapełnienia wakatów w październiku minie więc pół roku.

(ag)