Projekt prezydenckich ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym - do prac komisji. Projekt opozycji - do kosza. Tak zdecydował Sejm. Głosowaniom znów towarzyszyły utarczki słowne.

zdj. ilustrtacyyjne /Radek Pietruszka /PAP

W Sejmie odbyło się głosowanie wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu ustawy o SN. Za wnioskiem opowiedziało się 173 posłów, przeciw było 256, 3 wstrzymało się od głosu. Odrzucenie tego wniosku oznacza, że projekt trafił do dalszych prac w komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Głosowaniom znów towarzyszyły utarczki słowne. Były to płomienne monologi opozycji, która wiedziała, że skazana jest na porażkę w pierwszej bitwie o projekty - relacjonuje z Sejmu reporter RMF FM Mariusz Piekarski.

Politycy opozycji powtarzali te same argumenty o zawłaszczaniu przez PiS kolejnych instytucji, o upartyjnieniu sądów i o tym, że PiS chce przebudować Sąd Najwyższy, by ogłaszać potem swoje wyniki wyborów.

To wszystko wbrew ideom Solidarności - grzmiał poseł Budka. Teraz szanowni państwo jesteście po tej samej stronie, gdzie PRL-owska władza, z którą podobno walczyliście - mówił.

W odpowiedzi wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik pytał: A wy gdzie byliście gdy wymiar sprawiedliwości przymykał oczy na reprywatyzację i różne afery?

My stoimy po stronie narodu, wy - korporacji - grzmiał.

Głos zabrał też poseł PO Robert Kropiwnicki, który przekonywał, że projekt "zrujnuje" Sąd Najwyższy. Chcecie tam powołania swoich ludzi - zarzucił obozowi rządzącemu. Kropiwnicki pytał również o to, jakie poprawki do proponowanych przepisów zostały uzgodnione podczas konsultacji PiS z prezydentem.

Z kolei Krzysztof Paszyk (PSL) oceniła, że obóz rządzący "oszukuje" Polaków, przekonując, że "demolka" SN, to "cudowna recepta" na poprawę sądownictwa. 

Czy ta demolka przyśpieszy rozpatrywanie spraw w sądach? Nie. Czy ta demolka SN obniży opłaty sądowe? Nie. Czy ta demolka poprawi dostęp - wreszcie - do bezpłatnej opieki prawnej Polakom? Nie - mówił Paszyk. Według ludowca projekt wprowadza w wymiarze sprawiedliwości "patologie do potęgi drugiej".

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna) oceniła, że proponowane przepisy są "rażąco" niekonstytucyjne. Gdy nie mamy wolnych, niezawisłych sądów, to nie mamy wolności - podkreśliła.

Projekt dot. SN zakłada m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta. 

(j.)