Reklama

Afera w PZPN

Burzę wokół PZPN wywołała publikacja nagrań przez Grzegorza Kulikowskiego. Zasugerował on, że Grzegorz Lato i Zdzisław Kręcina dopuścili się korupcji.
Burzę wokół PZPN wywołała publikacja nagrań przez Grzegorza Kulikowskiego. Zasugerował on, że Grzegorz Lato i Zdzisław Kręcina dopuścili się korupcji.
  • Listkiewicz: Kręcina to legendarny sekretarz

    Środa, 30 listopada 2011 (21:29)

    Szkoda mi Zdzisława Kręciny, bo został odwołany poprzez swoją niezręczność i nieostrożność, a był legendarnym sekretarzem w PZPN - mówi były szef piłkarskiej centrali Michał Listkiewicz. Kręcina został odwołany na nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu związku.

    Szkoda mi go, bo to legenda tego związku. Funkcjonował w nim, od kiedy pamiętam. Jest jednym z trzech lub czterech sekretarzy w Europie, którzy najdłużej pracowali na swojej funkcji. Dlatego można powiedzieć, że Kręcina to legendarny sekretarz w PZPN, cieszący się szacunkiem wśród innych działaczy zarówno w kraju, jak i w Europie. Popełnił jednak niezręczność i nieostrożność, przez co poniósł konsekwencje. Jestem pewny, że teraz sobie poradzi, bo w międzyczasie pracował również za granicą - komentuje Listkiewicz.

    Zdzisławowi życzę, aby teraz odpoczął i nabrał zdrowia. Myślę, że z zarzutami korupcyjnymi w stosunku do niego będzie podobnie, jak miało to miejsce w przypadku prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej Janusza Biesiady. On też odszedł ze swojego stanowiska oskarżony o korupcję, a dopiero po kilku latach został oczyszczony z zarzutów. Jestem jednak pewny, że odwołanie Kręciny niczego nie zmieni w PZPN. To był jedynie zwykły pracownik, który padł ofiarą medialnej nagonki ostatnich dni - podsumowuje były szef piłkarskiej centrali.

    Odwołanie Kręciny to pokłosie podejrzeń korupcyjnych w związku z ujawnieniem nagrań, m.in. zrobionych ukrytą kamerą, dotyczących budowy siedziby PZPN.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Afera w PZPN

  • Wasze komentarze (5)

    • 01.12.2011 (09:59)
      ~Józio
      Listkiewicz niech zamilknie , on już napsuł co miał napsuć
    • 01.12.2011 (07:49)
      ~pablosss123
      panie listkiewicz - panu codziennie (jak sobie pan życzył )stawiam POMNIK z brązu.(no chyba że mam problemy żołądkowe ).
    • 01.12.2011 (02:57)
      ~.
      Widac jaka strone "trzyma " juz legendarny Listkiewicz, za samo takie gadanie 20 lat PAKI !!!
    • 30.11.2011 (23:08)
      ~K...WA To nieważne że brał.
      Najważniejsze że był nieostrożny czytaj dał się złapać. Co za mentalność złodziejska tfuj :((
    • 30.11.2011 (21:45)
      ~Lukas
      No tak, tradycyjnie jak to w PZPN. Nie liczy się to, że przewalały się tam jakieś ciężkie bańki, ale to, że się dał złapać bo był nieostrożny. I to była jego największa wina.