Reklama

Katastrofa w Smoleńsku

10 kwietnia 2010 r. niedaleko Smoleńska rozbił się Tu-154 M. W katastrofie zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 osób. Do dziś trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii.
10 kwietnia 2010 r. niedaleko Smoleńska rozbił się Tu-154 M. W katastrofie zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 osób. Do dziś trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii.
  • Ekspertyzy dot. nagrań czarnej skrzynki Tu-154M trafiły do Rosji

    Środa, 22 lutego (15:53)

    "Ekspertyzy fonoskopijne dotyczące z nagrań z czarnej skrzynki tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku, zostały przekazane do Rosji" - informuje prokuratura wojskowa. Rosjanie poprosili o te materiały w ramach prowadzonego u siebie śledztwa.

    Zdjęcie

    fot. Wrak tupolewa w Smoleńsku  
    fot. Wrak tupolewa w Smoleńsku  
    Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, za pośrednictwem Prokuratury Generalnej, przekazała w ramach realizacji wniosków o pomoc prawną Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, 13 tomów akt wraz z załącznikami w postaci kilkudziesięciu płyt CD - poinformował kpt. Marcin Maksjan z warszawskiej NPW. Dodał, że przekazane akta obejmują ekspertyzy fonoskopijne wykonane na potrzeby polskiego śledztwa.

    Ekspertyza biegłych w sprawie czarnej skrzynki Tu-154M wpłynęła do prokuratury wojskowej pod koniec ubiegłego roku. Nad opinią od lata 2010 roku pracował Instytut Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna z Krakowa.

    W połowie stycznia prokuratura ujawniła stenogram rozmów z kokpitu odczytany przez krakowskich biegłych. Jak informowała, z ekspertyzy wynikało m.in., że brak jest jednoznacznych ustaleń w sprawie obecności osób postronnych w kokpicie Tu-154M, ale biegli ocenili, że kokpit prawdopodobnie nie był hermetyczny a drzwi do niego otwarte.

    Reklama

    Biegli pracowali na kopiach

    W czerwcu 2010 roku MSWiA ujawniło dokonaną przez rosyjski MAK transkrypcję nagrań czarnych skrzynek. 40-stronicowy dokument zawierał rozpisane w tabelach: czas, treść zdania po rosyjsku i polsku oraz oznaczenie, kto wypowiada dane słowa. Część zdań była w języku angielskim, niektóre fragmenty były opisane jako niezrozumiałe, nie do wszystkich wypowiedzi udało się też przyporządkować ich autora. Ponieważ część nagrań była nieczytelna, prowadząca śledztwo WPO przekazała je biegłym z Krakowa, aby dokonali badań nagrań na potrzeby prokuratury.

    Krakowscy biegli pracowali na kopiach zapisów - ich oryginały znajdują się w Rosji w dyspozycji tamtejszej prokuratury. Nie zostaną przekazane Polsce przed zamknięciem rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy.

    Po raz kolejny stenogramy ujawniono w Polsce po zakończeniu prac komisji kierowanej przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera - w wersji opracowanej przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji. Na początku września zeszłego roku komisja opublikowała natomiast protokół razem z załącznikami do ogłoszonego w lipcu raportu.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Katastrofa 10 kwietnia

    RMF FM/PAP