Wakacje to często czas wyjazdów do dalekich miejsc. W każdym z nich chcemy spróbować lokalnych potraw i w tym celu najczęściej idziemy do lokalnej restauracji. W każdym miejscu świata tradycje dotyczące dawania napiwków są inne. Czy wiecie, ile powinniście go zostawić?

W Chinach napiwki nie są mile widziane. /ROMAN PILIPEY /PAP/EPA

Naprzeciw dylematowi każdego urlopowicza wychodzi Good Housekeeping Institute. Przedstawia badania, z których możemy się dowiedzieć, gdzie napiwek jest spodziewany, a w jakich krajach będzie uznawany za obrazę kelnera.

W Japonii nie ma kultury dawania napiwków, a z kolei w Ameryce jest to oczekiwane i będzie niegrzeczne, jeśli nic nie zostawimy - mówi Sara Benweel, przedstawicielka organizacji.

We Francji opłata za obsługę jest już wliczona w cenę, ale wielu ludzi uważa, że wyrazem dobrego wychowania jest zostawienie małego napiwku.

Zdecydowanie najwyższe napiwki są przyjęte w Stanach Zjednoczonych, gdzie te "opłaty" w taksówkach i restauracjach wahają się od 10 do 25 procent. W Azji Południowo-Wschodniej nie praktykuje się dodatkowych opłat, jednak minimalne sumy są dobrze widziane. Ale już w Chinach i w Japonii dawanie napiwku jest uznawane za obrazę dla obsługi. W Europie generalnie praktykuje się małe opłaty, które są wyrazem szacunku dla pracowników.

dailymail.co.uk

(ag)