Piłkarze Barcelony po raz czwarty z rzędu, a 30. w ogóle, zdobyli Puchar Hiszpanii. W sobotnim finale na Wanda Metropolitano w Madrycie rozgromili Sevillę 5:0. "Duma Katalonii" jest najbardziej utytułowanym klubem w historii tych rozgrywek.

Andres iniesta odbiera Puchar Króla /KIKO HUESCA /PAP/EPA

Ten mecz to jeden z ostatnich spotkań, które w barwach Barcelony rozgrywa jej kapitan Andres Iniesta. 34-letni Hiszpan w ostatnich dniach ogłosił, że po sezonie odchodzi do Chin.

"Duma Katalonii" jest tez o krok od zapewnienia sobie tytułu Mistrza Hiszpanii. Na 5. kolejek przed końcem sezonu prowadzi w tabeli z przewagą 12 punktów nad Atletico Madryt. Ostatni kecz rozegra 20 maja na Camp Nou z Realem Sociedad i to wtedy najpewniej odbędzie się oficjalne pożegnanie Iniesty.

W sobotnim meczu bramki zdobyli Urugwajczyk Luis Suarez (14. i 40.), Argentyńczyk Lionel Messi (31.), Andres Iniesta (52) oraz Philippe Coutinho (69. z rzutu karnego).

Finał Copa del Rey odbył się na tej arenie po raz pierwszy w historii. Dopiero od początku tego sezonu na Wanda Metropolitano na co dzień grają piłkarze Atletico Madryt. Wcześniej ich "domem" był obiekt Vicente Calderon, na którym finał odbył się m.in. w poprzedniej edycji. Wówczas Barcelona pokonała Alaves 3:1.

Barcelona zdobyła Puchar Hiszpanii najwięcej razy ze wszystkich drużyn. Drugie miejsce pod tym względem zajmuje Athletic Bilbao - 23, a trzeci jest Real Madryt - 19.

(ag)