75-letni mężczyzna nie wrócił na noc z wycieczki z Zawratu w Tatrach. Zaniepokojona właścicielka pensjonatu zawiadomiła TOPR. Od wczorajszego wieczora turysta był poszukiwany przez ratowników. Rano zmarznięty i przemoczony sam dotarł do miejsca zakwaterowania.

Na zdjęciu siedziba TOPR w Zakopanem /Maciej Pałahicki /Archiwum RMF FM

Mężczyzna telefonował wczoraj do swoich znajomych około godziny 18:00 mówiąc, że schodzi z Zawratu. Kiedy do 22:00 nie pojawił się w miejscu zakwaterowania, zaniepokojona właścicielka pensjonatu poprosiła o pomoc TOPR.

Ratownicy przez całą noc przeszukiwali rejon Zawratu, Doliny Suchej Wody, Pięciu Stawów Polskich i Roztoki. Niestety bez efektu.

Rano do poszukiwań włączono także śmigłowiec. Toprowcy mieli nadzieję, że z jego pokładu uda im się wypatrzyć turystę.

Tymczasem mężczyzna sam dotarł do swojej kwatery. Całą noc błąkał się po górach. Rano odnalazł szlak, zmęczony i przemarznięty wrócił do pensjonatu.

 

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(j.)