W drewnianej skrzynce, stojącej koło kontenera na śmieci na osiedlu Zacisze we wrocławskim Śródmieściu, odkryto ponad 20 butelek z rtęcią i odczynnikami chemicznymi. Nie wiadomo, kto chciał w ten sposób pozbyć się niebezpiecznych substancji i trudno to będzie ustalić.

Niewielką drewnianą skrzynkę, w której znajdowały się niebezpieczne substancje, zauważył mężczyzna spacerujący nad Odrą. Potem powiadomił straż miejską. Okazało się, że w niewielkich butelkach z brązowego szkła znajduje się ponad półtora kilograma rtęci oraz inne chemikalia. Prawdopodobnie sole sodu i potasu. Nie wiadomo, kto chciał w ten sposób pozbyć się niebezpiecznych substancji i trudno to będzie ustalić. Znalezione butelki pokryte są bowiem grubą warstwą kurzu, nie mają żadnych oznaczeń i wyglądają tak, jakby przez kilka lat leżały gdzieś w piwnicy. Rtęć w butelkach trafiła na Politechnikę Wrocławską. Tam będzie wykorzystywana do doświadczeń chemicznych. Pozostałe chemikalia zostana przewiezione do Zakładów Chemicznych "Rokita" w Brzegu Dolnym, którzy jako jedyni mają prawo utylizacji tego rodzaju odczynników – powiedziała sieci RMF FM, Dagmara Turek-Samól ze straży miejskiej. To nie jedyne takie znalezisko we Wrocławiu w ostatnim czasie. Wczoraj w centrum miasta butelkę zawierającą pół kilograma rtęci znalazł przypadkowy przechodzień. Niebezpieczną substancję oddał straży miejskiej. Dodajmy, że każdy kto chce w bezpieczny sposób pozbyć się groźnych chemikaliów powinien zgłosić to straży pożarnej.

foto Archiwum RMF FM

13:15