Reklama

  • Poziom morza szybko się podnosi

    Wtorek, 21 czerwca 2011 (21:27)

    Tempo podnoszenia się poziomu morza jest szybsze, niż kiedykolwiek w ciagu minionych 2000 lat - twierdzą naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, Finlandii i Niemiec. Wyniki ich badań, opublikowane na łamach czasopisma "Proceedings of the National Academy of Sciences" wskazują na ścisły związek zmian poziomu morza i średniej temperatury powierzchni Ziemi.

    Zdjęcie

    Wybrzeże Północnej Karoliny  
    /Fot. Andrew Kemp, Yale University

    Wahania poziomu morza oceniano na podstawie analizy osadów u wybrzeży Północnej Karoliny. Pomogły w tym zachowane w nich pancerzyki morskich organizmów, otwornic. Badania pokazały, że w pierwszym tysiacleciu naszej ery poziom morza praktycznie się nie zmieniał. Od XI wieku, przez mniej więcej 400 lat obserwowano podnoszenie się poziomu wody o średnio pół milimetra rocznie. Wraz z nastaniem tak zwanej małej ery lodowej poziom morza znów się ustabilizował.

    Od końca XIX wieku mamy do czynienia z systematycznym podnoszeniem się poziomu wody o średnio ponad 2 milimetry rocznie. Wyniki tych obserwacji dość dobrze zgadzają się z informacjami na temat średniej temperatury panującej w danym okresie. Jak się ocenia, porównanie tych danych umożliwi opracowanie lepszych modeli, które pozwolą dokładniej przewidzieć choćby skutki obecnego ocieplenia klimatu.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 22.06.2011 (17:57)
    ~krzychu
    pan barman zapomina, że wódka i woda to dwie różne ciecze. Po zmieszaniu ich łączna objętość się zmniejsza - 5 klasa szkoły podstawowej.

    W przypadku lodowców, mamy do czynienia z masą lodu, która obecnie nie wpływa na objętość oceanów - Alpy, Himalaje, Antarktyda.

    Poprawny eksperyment wygląda następująco - proszę wsypać lód do szklanki i nalać wody do pełna... potem proszę spróbować dolać choć kilka kropel, które będą symulowały wodę z tych odseparowanych lądolodów...
    i proszę nie zapominać o tym, że woda w oceanie, nie jest tak spokojna, jak w szklance ;)
  • 22.06.2011 (12:48)
    ~lie-lie
    Szkoda, że dalej budowana jest ta cieplarniana mistyfikacja - wbrew faktom i licznym przecież dowodom. Przyczyny tego co obserwujemy na Ziemi mogą być zupełnie inne - a równie wiarygodne, np.: aż 80% wulkanów znajduje się pod dnem oceanów i mórz. Ciekawe, czy ich erupcje w długim okresie mogą powodować obniżanie się czy podnoszenie poziomu wód? Nie przeszkadza też wielu z wyznawców teorii "global warming" fakt, że astronomowie już od kilku dekad obserwują postępujące ocieplanie także innych planet w Układzie Słonecznym - szczególnie wewnętrznych, co może dowodzić egzogennego charakteru obserwowanych na Ziemi procesów klimatycznych. Ale nic to! Tak to jest kiedy rzetelną pracę naukową zastępuje polityka i stojące za nią pieniążki. Lepiej więc jest wmawiać wszystkim, że to np. emisja CO2: będzie można zaostrzyć zasady przyznawania limitów emisji, podnieść cenę jednostki itp. Czysty biznes przecież. Ale biznes nie dla nas, dla bogatych.
  • 22.06.2011 (11:32)
    ~1958krzysiek
    Przecież jak się lód roztapia, to woda z niego powstała ma objętość mniejszą niż w stanie zamrożonym. Skąd więc roztopienie podnosi poziom wody. Prosty eksperyment. Wlej wódkę i wsyp kostki lodu. Zaznacz poziom wódki. Poczekaj aż się roztopi. I co??
    Poziom wódki będzie mniejszy. Wystarczy być barmanem - albo ukończyć solidną podstawówkę.
    Po eksperymencie wódkę można wypić, albo zostać ekologiem i zutylizować - bo wódka szkodzi mózgom ekologicznym.