Włoskie media donoszą o wyjątkowej decyzji Krystiana Zimermana. W czasie recitalu w mieście Macerata postanowił zagrać na starym fortepianie stojącym w tamtejszym teatrze, a nie na swoim instrumencie, z którym zawsze podróżuje.

Krystian Zimerman / Jacek Turczyk /PAP

Polski pianista słynie od lat z tego, że zawsze gra na swoim fortepianie Steinway, który zabiera w trasy koncertowe. Wyjątek uczynił w Teatro Lauro Rossi w mieście Macerata, gdzie przyjechał na recital.

Za kulisami stał tam wysłużony fortepian, należący do miasta i podarowany teatrowi. Polski wirtuoz postanowił go rozmontować, złożyć na nowo i zestroić, by zagrać właśnie na nim. W przygotowaniu fortepianu pomógł mu Antonino Rappoccio, stroiciel, z którym współpracuje od 6 lat.

Jak podkreślają włoskie media, teraz miejski teatr może szczycić się wysokiej klasy, doskonale nastrojonym fortepianem, na którym grał Zimerman.

(mpw)