Biegli dwukrotnie zbadali miejsce wybuchu stoiska z fajerwerkami w Osinowie Dolnym w Zachodniopomorskiem. Odpowiedzi na pytanie dlaczego doszło do eksplozji jednak jak dotąd nie ma. Jest za to prokuratorskie śledztwo i próba oszacowania zniszczeń - informuje nasza reporterka Aneta Łuczkowska. W nocy na targowisku wybuchł kolejny pożar. Ogień objął cztery pawilony, ale w innej części obiektu niż wczorajsza eksplozja. We wczorajszym wybuchu stoiska z fajerwerkami rannych zostało 8 osób. Po potężnej eksplozji targowisko zaczęło płonąć.

We wczorajszym pożarze rannych zostało 8 osób /Marcin Bielecki /PAP

Straty po wtorkowym pożarze mogą być olbrzymie, bo według wstępnych ustaleń śledczych, doszczętnie spłonęło co najmniej 20 stoisk.

Prokurator chce przesłuchać właściciela punktu z fajerwerkami, który był tam w momencie wybuchu, ale na razie to niemożliwe. Na przesłuchanie nie pozwala jego stan zdrowia.

W szpitalach są jeszcze 3 poparzone osoby. Życiu żadnej z nich nie zagraża niebezpieczeństwo.

We wczorajszym wybuchu stoiska z fajerwerkami rannych zostało 8 osób. Trzech niemieckich obywateli zostało zabranych karetkami do niemieckich szpitali.

Świadkowie mówili naszej reporterce o trzech wybuchach.

Wszystko pospadało, wszystko porozwalane, wszystko roztrzaskane. Jeden wielki huk, fajerwerki, huk, trzask, szkło, wszystko się sypało. Nie wiadomo było, co robić, czy uciekać. Ja się schowałam za drzwiami do łazienki - mówiła wciąż roztrzęsiona kobieta.

To nie pierwszy pożar na przygranicznym targowisku. 4 lata temu spłonęło niemal całkowicie.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(mpw)