10 osób ucierpiało w wyniku wycieku amoniaku w zakładach drobiarskich w Międzyrzecu Podlaskim na Lubelszczyźnie. Sześć z nich przewieziono do szpitala. Straż pożarna ewakuowała pracowników. W tej chwili, jak zapewnia, nie ma już zagrożenia. Informację o tym zdarzeniu dostaliśmy od Słuchacza na Gorącą linię RMF FM.

/Krzysztof Kot /RMF FM

Po wycieku amoniaku w zakładach drobiarskich w Międzyrzecu Podlaskim zarządzono ewakuację pracowników - w sumie 156 osób. 

Strażacy szukają źródła wycieku. Najprawdopodobniej doszło do niego w instalacji chłodniczej. Uspokajają, że nie ma zagrożenia wybuchem.

Prawdopodobnie po niedzielnej awarii w instalacji pozostały resztki amoniaku. Sama instalacja była odłączona - zapewnia Grażyna Prokopiuk dyrektor generalny zakładów. Prawdopodobnie pozostała niewielka ilość amoniaku, która spowodowała chwilową emisję - wyjaśniła w rozmowie z naszym reporterem.

Strażacy potwierdzają, że to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Przypomnijmy, że do wycieku amoniaku w zakładach drobiarskich w Międzyrzecu Podlaskim doszło zaledwie 2 dni temu - w niedzielę. Ucierpiała wtedy jedna osoba.

Kobieta sprzątała po remoncie w zakładach, gdy zatruła się amoniakiem z rozszczelnionego urządzenia. Została śmigłowcem przetransportowana do szpitala w Łęcznej, była przytomna - powiedziała rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Renata Laszczka-Rusek. 

Wyciekła niewielka ilość amoniaku, substancja praktycznie nie wydostała się na zewnątrz budynku. Wewnątrz była jedna osoba, nie ma zagrożenia dla innych ludzi - tłumaczył dyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie Marcin Babula.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(m+j.)