Reklama

  • Żona Putina po rozwodzie dostanie... pół garażu

    Poniedziałek, 10 czerwca 2013 (14:05)

    Rosyjskie media wyliczają na co po rozwodzie może liczyć Ludmiła Putin. Rosyjski prezydent to nie tylko jeden z najpotężniejszych ludzi na świecie, ale i również miliarder - jak nieoficjalnie można usłyszeć w Rosji. Oficjalnie jednak Putin ma niewiele, więc Ludmiła dostanie niewiele.

    Zdjęcie

    Putinowie podjęli decyzję o rozwodzie`
    /PAP/EPA/YURI KOCHETKOV /

    Sam Władimir Putin o swoją przyszłość martwić się nie musi, niezależnie od tego, czy będzie prezydentem, czy też odejdzie z polityki. Do końca życia będzie mógł mieszkać na koszt Rosjan z podmoskiewskiej rezydencji, czyli w XIX wiecznym pałacyku w Nowo Ogariewie. Nie zapłaci za to nawet kopiejki. Prezydencka emerytura też nie będzie mała.

    Mniej powodu do optymizmu ma Ludmiła Putin, chyba, że mąż okaże się wielkoduszny. W sądzie, gdyby doszło do sporu o podział majątku, Ludmiła może liczyć na połowę garażu, połowę działki budowlanej liczącej 1500 metrów kwadratowych i połowę mieszkania w Sankt Petersburgu. To niespełna 39 metrów kwadratowych. Władimir Putin więcej, oficjalnie, nie ma nic.

    Ludmiła może jeszcze sprzedać trzy należące do Putina samochody. To auta wyprodukowane jeszcze za czasów Związku Radzieckiego. Prezydent jest jeszcze właścicielem samochodowej przyczepy. O podział takiego "majątku" może walczyć Ludmiła w sądzie pod warunkiem, że został zgromadzony podczas trwającego blisko 30 lat małżeństwa.

    Putin dzieli i rządzi

    Rosyjski prezydent wbrew temu oficjalnemu wykazowi jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Jego miliardami gospodarują zaufani oligarchowie i od lat mówią o tym opozycyjni politycy i politolodzy jak Borys Niemcow, czy Stanisław Biełkowskij. Krytycy i wrogowie Putina nie mają wątpliwości, że żadnego sporu sądowego nie będzie i Putin zapewni "godną" przyszłość swojej żonie. Postawi tylko jeden warunek. Ludmiła do końca życia zobowiąże się do milczenia i nikomu nie ujawni prywatnych tajemnic Władimira Władimirowicza.

    Putin - były pułkownik KGB - wie jak otoczyć byłą żonę "dyskretną" opieką. Doskonale pamięta historię córki Stalina, Swietłany Aliłujewej. Kobieta uciekła za granicę i w USA ujawniała prawdę o krwawym dyktatorze.

    Ludmiła Putin nie ma innego wyjścia jak przyjąć warunki męża. Przez całe małżeństwo praktycznie nie pracowała, nie miała dochodów i z socjalnej emerytury w Rosji utrzymać się nie sposób.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Skomentuj artykuł: Żona Putina po rozwodzie dostanie... pół garażu

Wasze komentarze (7)

Dodaj komentarz
wiera

~wiera -

rosyjska rzeczywistość to nie polska francuska czy amerykańska tym bardziej dla żony putina gdy mąż to kgb ona nie ma wyjścia z sytuacji podobnie jak jego kochanki skazane są na przymusowe milczenie inie mogą opuścć nigdy rosji tam jest tak że dla nikogo nie ma żadnej wolności wiera

XYZ

~XYZ -

Ona MUSI się uśmiechać. Nie rozumiesz niestety ruskiej rzeczywistości.....

bolo

~bolo -

oni oba już są ustawieni do końca życia razem czy osobno a wy pierdoly piszecie że Putin ma dorobek w postaci trzech Zaporożców ludzie zastanówcie się

wacek

~wacek -

a MAGNIT to niby czyj jest ? ponad 4000 tysiące aut miał 2 lata temu a teraz cos ruscy mówili ze ma około 8000 tys i ze to zony Putina jest

bzik

~bzik -

Władimira stać na młodszą.

piekarz

~piekarz -

Pierdołami się zajmujecie. Wszystko już jest ustalone, inaczej przed kamerami Ludmiła nie uśmiechała by się tak do Władymira.