Siedem osób zostało rannych w Izmirze, na zachodzie Turcji, w wyniku wybuchu bomby podłożonej w pojemniku na śmieci. Ładunek eksplodował, gdy obok przejeżdżał autobus przewożący strażników więziennych. Policja bada incydent jako atak terrorystyczny.

Ranni są w dobrym stanie - poinformował burmistrz dzielnicy Buca Levent Piristina. Do tej pory nikt nie przyznał się do podłożenia bomby.

W Turcji autobusy przewożące żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa już wcześniej padały ofiarą ataków ze strony kurdyjskich bojowników. W grudniu w wybuchu autobusu zginęło 13 wojskowych, a ponad 50 poniosło obrażenia. Rząd oskarżył o przeprowadzenie tego ataku bojowników kurdyjskich.

(az)