Komisja Europejska grozi Francji sankcjami za wydalanie z kraju Romów. Komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding określiła prowadzoną w tej sprawie politykę Nickolasa Sarkozy'ego mianem "hańby".

KE gotowa pozwać Francję do trybunału sprawiedliwości w Luksemburgu - relacja Katarzyny Szymańskiej-Borgionion

Moja cierpliwość się kończy. Dość znaczy dość - powiedziała na konferencji prasowej oburzona Viviane Reding. Komisarz zapowiedziała, że postępowanie o naruszenie przez Francję unijnej swobody przepływu osób zostanie otwarte w trybie przyspieszonym w ciągu dwóch tygodni.

Reding zareagowała z oburzeniem na informacje, że - wbrew zapewnieniom francuskich ministrów przyjeżdżających do Brukseli na rozmowy z KE - wydany przez rząd w Paryżu okólnik wskazywał Romów jako szczególny obiekt zainteresowania władz imigracyjnych.

Zdaniem komisarz, stanowi to złamanie przez Francję zakazu dyskryminacji na tle narodowościowym lub etnicznym.

Paryż zaostrzył politykę wobec Romów z Europy Wschodniej pod koniec lipca, likwidując dziesiątki romskich obozowisk. Według danych francuskich władz, od 28 lipca w ramach procedury "dobrowolnego powrotu" odesłano do Rumunii i Bułgarii ponad 900 Romów. Romowie, którzy wyjeżdżają dobrowolnie, otrzymują od francuskiego rządu jednorazową zapomogę w wysokości 300 euro dla każdego dorosłego i 100 euro dla dziecka.