Dmitrij Miedwiediew - rosyjski premier i przez jedną kadencję prezydent - jest milionerem. "Fundacja Walki z Korupcją" Aleksieja Nawalnego ujawnia informacje o willach, jachtach i rezydencjach Miedwiediewa, na które nie mógł legalnie zarobić.

Dmitrij Miedwiediew /MAXIM SHIPENKOV /PAP/EPA

To jedna z naszych najtrudniejszych spraw - mówi Aleksiej Nawalny w opublikowanym w internecie firmie. Nie wierzyliśmy, że własnymi siłami zdołamy to ujawnić. Szukaliśmy jachtów i ich pasażerów korzystając np. z portali społecznościowych. Udało się - mówi Nawalny.

W korupcyjnym układzie stworzono kilka fundacji, którymi zarządzają przyjaciele Miedwiediewa. Te fundacje są formalnie właścicielami posiadłości i jachtów. W rzeczywistości właścicielem jest premier Dmitrij Miedwiediew, a rezydencję pod Moskwą w rejonie Odincowo ochraniają pracownicy FSO, czyli Federalnej Służby Ochrony. Posiadłość Miedwiediewa pod Moskwą to prawie 4 hektary, dom liczy prawie 3 tysiące metrów kwadratowych. Wartość nieruchomości to około 85 milionów dolarów.

Jak twierdzi Nawalny, pieniądze na fundacje Miedwiediewa płyną od rosyjskich oligarchów. Na te informacje zareagowała rzeczniczka Miedwiediewa Natalia Timakowa, nazywając je wymysłami opozycjonisty.

(az)