W Nowym Jorku otwarto nowy Kosciuszko Bridge (Most Kościuszki). Łączy zamieszkany przez Polaków Greenpoint z Maspeth w dzielnicy Queens, gdzie także osiedli Amerykanie polskiego pochodzenia. M.in. dzięki ich zabiegom most zachował oryginalną nazwę.

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo przybył na otwarcie mostu samochodem prezydenta Franklina Delano Roosevelta - packardem z 1932 roku. Wyraził uznanie dla projektantów i budowniczych mostu. Nauczył się wymawiać nazwisko Kościuszki i wskazywał na zasługi bohatera obu narodów. Nawiązywał też do przyjaźni amerykańsko-polskiej.

We wcześniejszych wystąpieniach Cuomo podkreślał, że nowy most jest pierwszym dużym mostem powstałym w Nowym Jorku od ponad 50 lat.

Konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski nazwał w rozmowie z PAP otwarcie mostu wydarzeniem wyjątkowo ważnym także dla Polaków. Most Kościuszki łączy bowiem dzielnice, w których mieszka społeczność polonijna.

Kosciuszko Bridge nie kojarzył się przez wiele lat pozytywnie nowojorskim kierowcom. Było tam bardzo dużo problemów, korki, przestoje. Z tym pięknym nowym mostem nastąpi zupełnie nowe otwarcie. Kościuszko i most zaczną się Amerykanom jednoznacznie pozytywnie kojarzyć. Jest to wspaniała inwestycja - ocenił konsul.

Wyraził też zadowolenie z tego, że gubernator Cuomo w piękny sposób podkreślił wagę przyjaźni polsko-amerykańskiej i wkładu Tadeusza Kościuszki w tę przyjaźń.

Pośród kilkuset gości zaproszonych na otwarcie mostu byli polonijni harcerze, a także Polonusi z krakowskich i góralskich strojach.

Mostem będzie przejeżdżać dziennie 150 tys. pojazdów

Budowa kosztowała 555 milionów dolarów. Nowy Most Kościuszki zastępuje most o tej samej nazwie oddany do użytku w 1939 roku. Był on obliczony na zaledwie 10 tys. samochodów dziennie.

W przyszłości most będzie się składał z dwóch bliźniaczych części. Pierwsza, przekazana do użytku tymczasowo, ma po trzy pasy ruchu w każdym kierunku. Po wybudowaniu do roku 2020 drugiej części most będzie miał w sumie dziewięć pasów ruchu.

Koordynatorem budowy w biurze stanowego Departamentu Transportu z siedzibą w Albany jest dr inż. Tadeusz Alberski. Jego zdaniem najtrudniejszym zadaniem było połączenie nowej konstrukcji z istniejącą przy całkowitym utrzymaniu ruchu kołowego. Także wznosząca się łukiem jezdnia utrudniała kierowcom widoczność. Most obniżono o ponad dziewięć metrów i obecnie jezdnia jest bardziej płaska.

Blokowało to wszystko ruch, powodowało niesamowite korki. Myślę, że teraz ruch będzie daleko lepszy, a za trzy lata, po ukończeniu drugiej fazy, korki przestaną być problemem - przewiduje Alberski.

Nowy Kosciuszko Bridge ma łącznie niemal dwa kilometry długości i ok. 31 m szerokości. Cała konstrukcja składa się z przebiegających nad ulicami podjazdów, łączników oraz ok. 350-metrowego przęsła głównego. Autorem projektu jest firma HNTB, a wykonawcami SKANSKA-KIEWIT-ECCO.

Jestem w biznesie ponad 45 lat. Tak dobrej organizacji i tak bezpiecznego budowania jeszcze nie widziałem. Byłem przy wbijaniu pierwszej łopaty w październiku 2014 roku, a dzisiaj przy tak bardzo skomplikowanej pracy mamy koniec pierwszej fazy - podkreślił polski inżynier.

Niezależnie od wyzwań stojących przed projektantami i budowniczymi punktem spornym stała się trudna do wymówienia dla Amerykanów nazwa "Kościuszko". Pojawiały się alternatywne propozycje, w tym "K - Bridge", lub użycie inicjałów "TK". Przeciw zmianom protestowali przedstawiciele Polonii. Starał się o to też dr Alberski.

Sam gubernator przyznawał, że nie potrafi wymówić słowa Kościuszko, ale zadecydował, że oryginalną nazwę trzeba uszanować, że to jest polski rejon  powiedział Alberski.

Dzięki wysiłkom amerykańskich Polaków na pylonach nowego mostu umieszczono zdjęte ze starego mostu pamiątkowe tablice z nazwiskiem Kościuszki. Odrestaurowała je firma Victoria Consulting polonijnego biznesmena Dariusza Knapika.


(łł)