Proces Dżochara Carnajewa oskarżanego o zamach podczas Maratonu Bostońskiego w kwietniu ubiegłego roku rozpocznie się 3 listopada. Taką decyzję podjął sędzia federalny w Bostonie.

Obrońcy Carnajewa zabiegali o to, by proces zaczął się nie wcześniej niż we wrześniu 2015 roku, gdyż muszą mieć czas na zapoznanie się z wszelkimi dowodami, które wciąż pozostają w gestii FBI. Prokuratorzy, którzy zapowiedzieli, że będą się domagać dla Carnajewa kary śmierci, chcieli, aby proces odbył się jesienią.

20-letni Dżochar Carnajew jest oskarżony o dokonanie 15 kwietnia r. 2013 wraz ze starszym bratem Tamerlanem zamachu bombowego na mecie Maratonu Bostońskiego, w wyniku czego zginęły trzy osoby, w tym ośmioletni chłopiec, a ponad 260 zostało rannych. Czwartą ofiarą śmiertelną był policjant zastrzelony po zamachu na terenie kampusu Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT) podczas policyjnej obławy na domniemanych sprawców. Tamerlan Carnajew zginął po bostońskim zamachu w starciu z policją.

Dżochar Carnajew nie przyznał się do winy, gdy stanął po raz pierwszy przed sądem federalnym w lipcu ubiegłego roku. Postawiono mu 30 zrzutów, z których wiele zagrożonych jest karą śmierci lub dożywotniego więzienia.

Bracia Carnajewowie z pochodzenia są Czeczenami, ale od wielu lat mieszkali w USA.

Prokurator federalna w Bostonie, Carmen Ortiz, uzasadniając wniosek o karę śmierci, wskazała, że "Dżochar Carnajew otrzymał azyl od USA, uzyskał obywatelstwo USA i korzystał z wolności gwarantowanych obywatelom Stanów Zjednoczonych, a następnie zdradził USA, zabijając i okaleczając ludzi w tym kraju".

Prokurator generalny USA Eric Holder, który musi zatwierdzić wyrok śmierci, powiedział, że taką decyzję wymusza "natura postępowania" oskarżonego i szkody, jakie wyrządził.

(mal)